Fotografowanie osób nagich to temat, który dokładnie powinni przestudiować przede wszystkim obecni i przyszli paparazzi. W wielu wypadkach polują oni na okazje uchwycenia znanych osób w sytuacjach intymnych. Nawet jeśli nie występuje wyraźna nagość. Temat jest tym bardziej ważny, gdyż wiąże się z potencjalnym zagrożeniem karnym. Przejdź do sieci komórkowej i upewnij się, że przycisk obok danych sieci komórkowej ma kolor zielony. Krok trzeci. Uruchom Safari i otwórz www.apple.com. Jeśli można go otworzyć, oznacza to, że dane komórkowe nie są przyczyną, dla której iPhone nie może wysyłać zdjęć. 2. Według prawników cytowanych przez "Houston Chronicle" za wysyłanie nagich zdjęć nieletniemu 28-latce grozi nawet 20 lat w więzieniu i 100 tys. dolarów grzywny. Bearse odmówiła komentowania sprawy w mediach, podobnie jak i jej prawnicy. Historia moich skradzionych nagich fotografii zaczęła się w 2007 roku w sypialni mojego ówczesnego chłopaka. Jak wyjaśnia, samo wysyłanie erotycznych zdjęć nie jest problemem; winą Napisano Lipiec 10, 2017. Witam. Chciałbym zadać parę pytań dotyczących wysyłania czyiś nagich zdjęć na GG za pieniądze. 1. Czy karane jest wysyłanie nagich zdjęć, które pobraliśmy Wyciek półnagich zdjęć Ewy Szarzyńskiej stał się pretekstem do pouczania kobiet na temat fotografowania własnego ciała. Robienie sobie nagich zdjęć nie jest powodem do wstydu, a ich wysyłanie do innej osoby nie uprawnia jej do przekazywania ich dalej. Jeśli to zrobi, staje się sprawcą przemocy seksualnej. Większość kobiet robi . Sexting to określenie będące połączeniem słów "sex" i "texting" (SMS-owanie, pisanie za pośrednictwem komunikatorów — red.). Oznacza wymienianie wiadomości tekstowych, zdjęć lub nagrań o charakterze erotycznymW chwili, w której odbiorca wiadomości o charakterze seksualnym sobie jej nie życzy, możemy mieć do czynienia z przestępstwem, które powinno zostać zgłoszone na policję— Po otrzymaniu niepożądanej wiadomości należy krótko, jasno i stanowczo odpisać, że nie życzymy sobie ich dostawania. Po tym najlepiej zablokować odbiorcę, a sprawę zgłosić. Bez wdawania się żadną polemikę, bez ubliżania i wulgaryzmów — radzi Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i KsenofobicznychWięcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej sextingu zrobiło się ostatnio głośno za sprawą afery z udziałem ks. Andrzeja Dębskiego. Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza" zawieszony już w obowiązkach rzecznik białostockiej kurii wysyłał do nieznajomej internautki obsceniczne wiadomości, zawierające nagrania o charakterze pornograficznym. Duchowny pisał w nich że nieznajoma będzie "s*ką do spełniania jego poleceń, zachcianek". Ks. Dębski nie zaprzeczył prawdziwości ujawnionych treści, tłumacząc jedynie, że "nie ma pojęcia, co się z nim stało, jak się to wydarzyło". Ksiądz został zawieszony w swoich obowiązkach z trybem natychmiastowym, jednak osób posuwających się do tego typu ataków w sieci jest niestety znacznie więcej. Zobacz też: TVP wyrzuca ks. Dębskiego za obsceniczne zachowania. Trzy lata temu dostał nagrodęCzym jest sexting?Sexting to określenie będące połączeniem słów "sex" i "texting" (SMS-owanie, pisanie za pośrednictwem komunikatorów — red.). Oznacza wymienianie wiadomości tekstowych, zdjęć lub nagrań o charakterze erotycznym. Partnerzy wykorzystują tę technikę, jako formę wzbogacenia życia seksualnego, zwłaszcza gdy przeżywają rozłąkę. Z punktu widzenia seksuologów sexting nie jest niczym szkodliwym, a nawet może nieść korzyść w związku, pod warunkiem że odbywa się za obopólną zgodą osób biorących w nim udział. Eksperci przypominają także, by podejmując się tego typu aktywność, zadbać o cyberbezpieczeństwo. Jeśli prywatne treści o zabarwieniu seksualnym, w szczególności nagie zdjęcia lub inne tego typu materiały trafią w niepowołane ręce, można łatwo stać się ofiarą szantażu. Czytaj dalej: Prof. Lew-Starowicz: "moi pacjenci wiedzą, że nie idą do laryngologa"Niestety sexting przyjmuje także szkodliwą formę. Dzieje się tak zawsze, gdy odbiorca wiadomości o charakterze erotycznym nie życzy sobie, by je do niego wysyłać. Dokładnie tak było w przypadku Oli — internautki, będącej adresatką wiadomości od ks. Dębskiego. Co robić, kiedy znajdziemy się w takiej sytuacji?(Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo)Unikanie wiadomości od nieznajomych niestety nie zawsze jest rozwiązaniem. Praca wielu osób wymaga nawiązywania kontaktów przez internet i kasowanie wiadomości od nieznanych nadawców, bez ich otwierania, nie wchodzi w grę. Kiedy już mimowolnie staniemy się odbiorcą np. nagiego zdjęcia, bez znaczenia na to, kto je przesyła, należy zdać sobie sprawę, że możemy mieć do czynienia z przestępstwem.— Takie zachowania nie są niewinne. Każdorazowe wysyłanie treści o charakterze seksualnym, czy wręcz pornograficznym bez zgody odbiorcy jest przestępstwem określonym w art. 202 Kodeksu Karnego. Jeśli adresatem tego typu wiadomości są osoby nieletnie, podlega to dodatkowo pod paragraf 2.: Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch — tłumaczy Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i przyznaje, choć działanie w tym zakresie stanowi zaledwie odsetek ich codziennych zadań, docierają do nich sygnały, że zjawisko szkodliwego sextingu jest jak najbardziej żywe wśród internatów. Trudno znaleźć aktualne badania ukazujące skale problemu, ponieważ wciąż wiele kobiet (bo to one częściej padają ofiarami takich zachowań) nie zgłasza takiego faktu odpowiednim organom. A to niestety wielki błąd. Zdaniem ekspertów powinniśmy to robić, choćby z troski o nieletnie ofiary takich praktyk, dla których mogą być one wyjątkowo szkodliwe. — To godzi w naszą godność, w poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Wyobraźmy sobie, że ktoś nas wyzywa i to bez znaczenia, czy na żywo, czy w internecie. Czujemy, że ta osoba nas uprzedmiatawia, umniejsza nam, jako partnerowi do merytorycznej rozmowy. Podobnie jest w tym przypadku, w dodatku w parze z taką praktyką często idą groźby. Nie zapominajmy, że to też jest karalne — przypomina Konrad Dulkowski. W przypadku osób nieletnich bycie ofiarą sextingu we wspomnianej formie może trwale zaburzyć poczucie własnej wartości. Jaki powinien być pierwszy krok?Zdaniem prezesa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych każdy przypadek takiego zachowania, do którego dochodzi wbrew naszej woli, powinien spotkać się ze stanowczą odmową. — Po otrzymaniu niepożądanej wiadomości należy krótko, jasno i stanowczo odpisać, że nie życzymy sobie ich dostawania. Po tym najlepiej zablokować odbiorcę, a sprawę zgłosić. Bez wdawania się żadną polemikę, bez ubliżania i wulgaryzmów. Osoby, które to robią, liczą na reakcję drugiej strony. Ona jest dla nich źródłem satysfakcji, podobnie, jak u ekshibicjonistów. Jednak odmowa powinna być stanowcza — radzi ekspert. Sprawdź: Uber nawiązał współpracę z policją. Tak chce chronić kobietyKolejnym krokiem powinien być kontakt z policją. Jednak wcześniej warto się odpowiednio przygotować. — Przydatna będzie pomoc prawna. W tym celu można skontaktować się z nami lub z innymi organizacjami wspierającymi kobiety. Nikt nie da gwarancji, jaka będzie reakcja policji. Mogą pytać, czy znamy nadawcę wiadomości, by samodzielnie ocenić ryzyko. W takiej chwili pamiętajmy: jeżeli boimy się osoby, która dopuszcza się wobec nas takich praktyk, jest to wystarczająca podstawa, żeby taka osoba była ścigana — zaznacza. Konrad Dulkowski zachęca, by nie pobłażać takim zachowaniom, które ze szkodliwego sextingu mogą szybko przerodzić się w stalking. Uprzedza, że zgłaszanie ich może wymagać cierpliwości i być niewygodne, jednak zdecydowanie się opłaca. Za przykład podaje mężczyznę, który dzięki licznym zgłoszeniom niedługo odpowie karnie za rozpowszechnianie treści pornograficznych. — Jednak jeśli tego nie zrobimy, jeśli nie zareagujemy, to sami siebie w głębi duszy stawiamy w pozycji ofiary — serwisu Onet Styl ŻyciaData utworzenia: 18 lipca 2022, 14:18Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj. Przestępstwo groźby karalnej Mając na uwadze, iż w dalszym ciągu kobieta grozi Pana koleżance rozpowszechnieniem informacji, wskazać należy co następuje. Zgodnie z art. 191 Kodeksu karnego ( „§ 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Zasadnym jest zatem wyjaśnienie zwrotu „groźba bezprawna”. Definicję tego zwrotu zawiera art. 115 § 12 zgodnie z którym: „groźbą bezprawną jest zarówno groźba, o której mowa w art. 190, jak i groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej; nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem”. Nie ulega wątpliwości, iż w Pana przypadku w sytuacji rozgłoszenia wiadomości nastąpiłoby uwłaczanie czci Pana koleżanki. Czyn sprawcy, który używając przemocy lub groźby bezprawnej zmusza inną osobę do wydania rzeczy albo do zmuszenia zaboru rzeczy, przy czym działa w mylnym przekonaniu, że zmierza w ten sposób do wyegzekwowania wierzytelności, które w rzeczywistości nie istnieją, kwalifikować należy jako zmuszanie do określonego zachowania (art. 191 § 1 Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 1987 r., sygn. akt I KR 225/87 „nie ma przy tym znaczenie forma wyartykułowania groźby. Może być ona wyrażona nie tylko słownie, ale także przez każde zachowanie się sprawcy, które w sposób nie budzący wątpliwości uzewnętrznia groźbę popełnienia przestępstwa. Może to być pismo, gest, wyraz twarzy i każde inne zachowanie, które w sposób ewidentny i zrozumiały dla pokrzywdzonego wyraża swoją treść intelektualną”. Czy niespełniona groźba jest przestępstwem? Istotnym z punktu widzenia Pana mamy interesu i ochrony praw jest fakt, iż dla bytu niniejszego przestępstwa nie jest konieczne stwierdzenie obiektywnego niebezpieczeństwa realizacji groźby. Innymi słowy nie jest ważne, czy sprawca miał rzeczywisty zamiar spełnienia, ani też czy miał faktycznie możliwości jej spełnienia, jak również i to, w jakim faktycznie celu sprawca wyraża groźbę. Sąd Najwyższy wielokrotnie w swoich orzeczeniach dawał wyraz temu, że ważny jest jedynie subiektywny odbiór tej groźby u pokrzywdzonego, tj. to, czy faktycznie wzbudziła ona u niego obawę spełnienia, czy wywołała uczucie strachu lub zagrożenia (zob. wyrok SN z 27 kwietnia 1990 r., IV KR 69/90,; wyrok SA w Lublinie z 11 października 2005 r., II AKa 233/2005). Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2007 r., sygn. akt IV KK 273/2006: „Przestępstwo groźby karalnej skierowane jest przeciwko wolności człowieka w sferze psychicznej, tj. poczucia bezpieczeństwa, rozumianego jako wolność od strachu i obawy o naruszenie innych jego – lub osób mu najbliższych – dóbr. Bez wątpienia wolność od uczucia strachu, zagrożenia nie jest dobrem mierzalnym w sensie fizycznym, zatem ocena szkody wyrządzonej pokrzywdzonemu w sferze psychicznej, zachowaniem stypizowanym w normie art. 190 § 1 może być także dokonywana, przez pryzmat charakteru i czasu podjęcia przez pokrzywdzonego działań zmierzających do ochrony naruszonego dobra. Zachowanie pokrzywdzonego będzie bowiem wskazywało na poziom jego indywidualnych negatywnych dolegliwości w sferze psychicznej, a więc poziom obaw, strachu, czy wręcz przerażenia, wywołanych bezprawnym zachowaniem sprawcy czynu. Oczywiście ocena takiego zachowania pokrzywdzonego winna być wnikliwa – chociażby z tego powodu, że zachowanie to może zostać wykorzystane także w innych celach – ale właściwe ustalenia w tym zakresie nie pozostają bez znaczenia dla oceny następstw bezprawnego działania (w innym nieco kontekście na okoliczność złożenia z opóźnieniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu).” Zniesławienie innej osoby W opisanym przypadku można także w mojej ocenie podjąć próbę wykazania, iż doszło do zniesławienia kobiety. Zniesławienie stanowi przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Zgodnie z art. 212 § 1 – kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Zasadą jest, iż każdy podmiot korzysta z domniemania, iż jego zachowanie, działanie jest uczciwe i zgodne z zasadami. Ustawodawca posługuje się zwrotem „zarzucać”, „posądzać” lub „oskarżać”. Powyższe wskazuje, iż sprawca swoim zachowaniem, dla wypełnienia przesłanek przestępstwa stypizowanego w art. 212 przypisuje pomawianemu negatywne zachowanie, które w swych skutkach może doprowadzić do utraty zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu. Ocena zniesławiającego charakteru informacji zależy od kryteriów obiektywnych, a nie od subiektywnego odczucia osoby, której one dotyczą. Decydujące znaczenie ma więc stwierdzenie, czy w odczuciu społecznym zarzut ma charakter zniesławienia (R. Góral, Kodeks..., s. 334). Wprawdzie w języku polskim „pomówić” oznacza „niesłusznie przypisać coś komuś [...], oskarżyć o coś” (Słownik języka polskiego, oprac. E. Sobol, Warszawa 2005, s. 718), to należy podkreślić, że odpowiedzialność karną na podstawie art. 212 może ponieść osoba podnosząca zarzut prawdziwy. Zgodnie z wyrokiem SN z 30 września 2003 r. (II KK 176/2002, OSNwSK 2003, poz. 2071): „Przyjęcie działania w obronie społecznie uzasadnionego interesu wymaga ustalenia, że sprawca kierował się tylko taką intencją, a obce mu były inne względy”. Sprawca może występować w obronie społecznie uzasadnionego interesu także wówczas, gdy ujawnione przez niego zarzuty dotyczą indywidualnej działalności jednostki, jeżeli ma ona na tyle doniosłe znaczenie, że znajduje odzwierciedlenie społeczne. Zgłoszenie gróźb do organów ścigania Innymi słowy zgłoszenie sprawy do organów ścigania może w mojej ocenie pociągnąć za sobą negatywne dla grożącej kobiety konsekwencje. Interes społecznie uzasadniony jest określeniem szerszym, obejmującym także działania podejmowane w interesie jednostki. Zatem działanie polegające na zgłoszeniu zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełniania przestępstwa jest działaniem w interesie społecznie uzasadnionym. Z opisu wynika, że grożącej kobiecie towarzyszy niechęć do tej Pana koleżanki, jak i chęć zemsty. To, czy groźba wzbudziła obawę w zagrożonym, musi być oceniane subiektywnie (zob. wyrok SN z 26 stycznia 1973 r., III KR 284/72, LEX nr 21544). Natomiast ocen obiektywnych wymaga to, czy obawa taka była w danych okolicznościach uzasadniona (zob. wyrok SA w Krakowie, II AKa 163/2002). Przenosząc rozważania teoretyczne na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, że jeżeli u Pana znajomej (czyli osoby zagrożonej popełnieniem przestępstwa), w subiektywnym odczuciu, groźna ta wzbudziła przekonanie, że jest poważna oraz że może zostać spełniona, może być to zakwalifikowane jako wypełnienie normatywnej treści art. 190 § 1 Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa można złożyć ustnie do protokołu lub pisemnie w organach ścigania. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online . Wraz z upowszechnieniem się smartfonów coraz większym problem staje się robienie intymnych zdjęć lub filmów innym osobom oraz ich niepożądane rozpowszechnianie. Najczęściej ofiarami są byli partnerzy i partnerki – zwykle byli małżonkowie lub kochankowie. Utrwalanie i rozpowszechnianie nagich zdjęć lub filmów jest jednak przestępstwem z art. 191a KK i jest karalne. Mimo to czynów z art. 191a KK stale przybywa. Podczas gdy w 2011 stwierdzono ledwie 107 takich przestępstw, to w 2019 było ich już 400! W poniższym artykule opiszę czym jest przestępstwo, polegające na utrwalaniu wizerunku nagiej osoby bez jej zgody i jak sobie z nim radzić. Szukasz adwokata od spraw karnych? Moja Kancelaria udziela konsultacji dla klientów z całej Polski, w tym także online i telefonicznie. Zapraszam do zapoznania się z moją ofertą (Adwokat Prawo Karne). Zapraszam o kontaktu: Na czym polega przestępstwo utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody z art. 191a KK? Przestępstwo z art. 191a Kodeksu karnego penalizuje 2 osobne czyny: utrwalanie przy użyciu przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej. Każdy z tych czynów opiszę osobno. Nie oznacza to jednak, że takie zachowania nie mogą występować razem. Jest wręcz przeciwnie. Mianowicie często się zdarza, że ktoś robi komuś ukradkiem nagie zdjęcia, a następnie je rozpowszechnia. Takie działanie, mimo że składa się z 2 zachowań, jest jednym przestępstwem – z art. 191a KK. Zanim przejdę do omówienia poszczególnych zachowań spójrzmy jak zdefiniowano niniejsze przestępstwo w Kodeksie karnym: Art. 191a KK Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając wobec niej przemocy, groźby bezprawnej, lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie innej czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Jak widzisz, z poniższego przepisu jasno wynika, że ustawodawca wyodrębnił 2 typy zachowań: robienie nagich zdjęć (filmów) i rozpowszechnianie nagich zdjęć (filmów). A teraz opiszę każdą z tych czynności bardziej szczegółowo, abyś mógł ocenić, czy problem dotyczy także Ciebie. rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera Utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody Aby doszło do karalności czynu związanego z niepożądanym utrwalaniem wizerunku na podstawie art. 191a KK, musi ziścić się kilka przesłanek: Czyn musi dotyczyć wizerunku danej osoby. Chodzi więc o przedstawienie osoby w taki sposób, aby można było ją zidentyfikować. Zwykle dotyczy to całego ciała wraz z widoczną twarzą. Czasami jednak wystarczające jest wyeksponowanie fragmentu ciała, który jest na tyle charakterystyczny, że pozwala na zidentyfikowanie ofiary. Co ciekawe, niektórzy prawnicy za wizerunek uważają też głos ofiary, co w kontekście przestępstwa z art. 191a KK może być jednak bezużyteczne. Natomiast w niektórych przypadkach jako wizerunek może być także rozumiany fotomontaż. Wizerunek musi dotyczyć nagiej osoby. Przy czym nie chodzi o to, aby ofiara była naga „od stóp do głów”. Wystarczające jest, że odsłonięte są miejsca, które w naszym kręgu kulturowym chroni się z uwagi na potrzebę zachowania intymności. Wizerunek może dotyczyć także osoby w trakcie czynności seksualnej. Lepiej nie będę tu wyliczała przykładów wszystkich tego typu czynności. Nadmienię jedynie, że nie chodzi tylko o obcowanie płciowe „w jedynie słuszny sposób”, ale o wszelkie inne praktyki, które mają prowadzić do zaspokojenia seksualnego. Ofiara, w czasie czynności seksualnej, nie musi być naga. Sprawca używa: przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu. W praktyce oznacza to, że poddanie się przez ofiarę utrwaleniu wizerunku nie mogło nastąpić dobrowolnie. W sprawach z art. 191a KK stosunkowo rzadko używa się przemocy lub groźby. O wiele częściej mamy do czynienia z podstępem (np. wykonanie zdjęć z ukrycia, podczas snu lub upojenia alkoholowego). Rozsyłanie intymnych zdjęć bez zgody Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy sprawca nie dopuścił się utrwalania, a jedynie rozpowszechniania intymnych zdjęć lub filmów. Ten problem bardzo często występuje w sprawach o rozwód. W nich zdarza się bowiem, że byli małżonkowie lub kochankowie dysponują swoimi intymnymi zdjęciami i w akcie zemsty rozsyłają je różnym osobom. Przestępstwo z art. 191a KK, w zakresie w jakim dotyczy rozpowszechniania, także dotyczy wizerunku nagiej osoby lub osoby praktykującej czynność seksualną. Jednakże w przeciwieństwie do utrwalania, sprawca rozpowszechniania nie musi uciekać się do przemocy, groźby lub podstępu. Ważne, że rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera ma miejsce bez jego zgody. W praktyce to właśnie rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera jest tą czynnością, która wywołuje reakcję obronną. Bardzo często do utrwalenia nagich zdjęć lub filmów dochodzi bowiem za zgodą poszkodowanego. Dopiero rozpowszechnienie tych aktów wywołuje potrzebę sprowadzenia na sprawcę odpowiedzialności karnej. W szczególności gdy rozpowszechnienie ma miejsce w sieciach społecznościowych, w Internecie lub w kręgach rodzinno-towarzyskich. A niestety taka jest właśnie praktyka, że zdjęcia trafiają do sieci, kolegów z pracy, byłej żony lub męża, a nawet czasami do dalszej rodziny. utrwalanie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody Rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera (żony, męża) Do przestępstwa z art. 191a Kodeksu karnego bardzo często dochodzi w sprawach o rozwód. W szczególności, jeżeli przyczyną rozwodu jest zdrada męża lub żony. Jeśli małżonek ma romans, a drugi z małżonków o tym wie, to stosunkowo łatwo może wejść w posiadanie krępujących materiałów. Najczęściej do wejścia w posiadanie tego typu materiałów dochodzi w 3 sytuacjach: z raportu detektywa, w wyniku uzyskania dostępu do Facebooka, Messengera, Whatsup, e-mail lub do smartfona z historią SMS i galerią zdjęć, zdarza się też, że sprawca sam wykonał zdjęcia (filmy). W sprawach o rozwód należy pamiętać, że materiał z nagraniem aktu zdrady może być bardzo pomocny w udowodnieniu winy za rozpad małżeństwa. Jednak jeśli już wejdzie się w posiadanie tego typu materiałów, to należy zachować zimną krew, aby nie upowszechnić ich niepowołanym osobom. Dlatego w sprawie o rozwód wszelkie czynności należy najpierw skonsultować ze swoim adwokatem. Konsekwencje rozsyłania nagich zdjęć byłej żony lub męża Utrwalanie i rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera jest w Polsce karalne. Zgodnie z Kodeksem karnym, za tego typu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jednakże nie oznacza to jeszcze, że sprawca takiego działania na pewno trafi do więzienia. Prawo karne jest bowiem tak skonstruowane, że sądy mają wiele instrumentów, aby zastąpić karę pozbawienia wolności mniej dolegliwymi karami, np. ograniczeniem wolności lub grzywną. Za rozpowszechnianie nagich zdjęć byłego partnera nie jest aż tak łatwo trafić do więzienia. Bynajmniej nie oznacza to, że wspomniane inne kary będą dla sprawcy mało dolegliwe. Aby jednak w ogóle doszło do odpowiedzialności karnej ofiara powinna złożyć wniosek o ściganie. Przestępstwo z art. 191a KK nie jest bowiem ścigane z urzędu. szantażowanie nagimi zdjęciami przy rozwodzie Szantażowanie nagimi zdjęciami przy rozwodzie A co zrobić, jeśli były małżonek dopuszcza się szantażowania nagimi zdjęciami przy rozwodzie? W takiej sytuacji może dojść do wyczerpania znamion 2 przestępstw: utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody (art. 191a KK), oraz groźby karalnej (art. 190 KK). Szantaż stanowi zwykle groźbę karalną. Przestępstwo to zostało zdefiniowane w art. 190 KK, który stanowi: „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” To przestępstwo także podlega ściganiu na wniosek pokrzywdzonego. W praktyce największą barierą do pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej jest przełamanie uczucia wstydu i strachu przez ofiarę. Jednak uleganie szantażom nigdy nie jest dobrym pomysłem. Zwykle jest tak, że szantażysta nie wyzbywa się krępujących ofiarę materiałów i wraca do ofiary z coraz to nowymi żądaniami. Warto więc jak najszybciej stawić czoła problemowi zamiast od niego uciekać. Potrzebujesz pomocy adwokata? Jeśli chciałbyś skorzystać z mojej pomocy, zapraszam do kontaktu. Działam na terenie takich miast jak: Poznań, Luboń, Gniezno, Śrem, Środa Wielkopolska, Grodzisk Wielkopolski, Swarzędz, Leszno, Piła, Kościan, Jarocin, Września oraz Wolsztyn. Posiadam także oddział w Świeciu, pracując w takich miejscowościach jak Grudziądz, Chełmno i Tuchola. W trudnych sprawach karnych i sprawach rozwodowych działam w CAŁEJ POLSCE! Udzielam także konsultacji telefonicznych oraz konsultacji online. Pamiętaj, że rozpowszechnianie nagich zdjęć lub filmów to poważna sprawa, dlatego warto skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego. Adwokat Marlena Słupińska-Strysik e-mail: biuro@ tel. 61 646 00 40 tel. 68 419 00 45 tel. 52 511 00 65 Komentarze: W dzisiejszym odcinku cyklu Poniedziałek z Prawnikiem opisujemy przepisy, na podstawie których można ścigać sprawców, którzy umieścili w sieci, nie posiadając odpowiedniej ku temu zgody, fotografię zawierającą czyjś wizerunek. Na Wasze pytania odpowiada Jarosław Góra, adwokat oraz szef departamentu Nowych Technologii i IP w kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy, autor ipbloga. Kilka dni temu mogliśmy wszyscy przeczytać o wycieku sporej liczby zdjęć, bardziej i mniej znanych osób, nazwijmy ich celebrytów, ukazujących te osoby w negliżu. Zamiast wyrazów oburzenia i współczucia dla pokrzywdzonych celebrytów, a właściwie celebrytek, bo chyba w większości były to zdjęcia kobiet, wielu internautów skupiło się na poszukiwaniu tych zdjęć… Co prawda zdjęcia są na bieżąco kasowane ze stron, na których się pojawiają, ale jak mówi stara prawda — w Internecie nic nie ginie. Niemniej jednak warto krótko wskazać na prawny aspekt całej sprawy, a mianowicie: czy celebrytkom przysługują względem osoby/osób, które „wykradły” i rozpowszechniły te zdjęcia jakieś roszczenia i czy mamy w tym przypadku do czynienia z popełnieniem przestępstwa? W doniesieniach opisujących przedmiotową sprawę możemy przeczytać, że część celebrytek, których zdjęcia wyciekły potwierdziła ich autentyczność, choćby poprzez zapowiedź ścigania winnych ich rozpowszechnienia. Na jakiej podstawie prawnej? Rozpatrując sprawę na gruncie polskich przepisów na pewno do czynienia będziemy mieli w tej sytuacji z naruszeniem dóbr osobistych osób sfotografowanych, a raczej tych, które zrobiły sobie popularne selfie nieprzeznaczone dla publiczności, a ukazujące je w sytuacji zdecydowanie należącej do prywatnej sfery życia. W grę wchodzi naruszenie prawa do prywatności, ochrony życia prywatnego, dobrego imienia, które ucierpiały poprzez rozpowszechnienie nagich zdjęć aktorek i modelek, które nie miały zamiaru ich rozpowszechniać i zrobiły je najprawdopodobniej na użytek prywatny. Również przepisy zakazujące rozpowszechniania wizerunku osoby fotografowanej mogą stanowić podstawę do wystąpienia z roszczeniami (kiedyś pisałem na ten temat, więc zapraszam na bloga). Sprawcy z całą pewnością sprawcy uzyskali dostęp do danych, do których nie byli uprawnieni. Na gruncie polskiego kodeksu karnego w grę wchodziłby zatem najprawdopodobniej art. 267 § 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Na marginesie wskazać można również, że w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia praw autorskich. Zdziwieni? Większość zdjęć zostało wykonanych przez same celebrytki (selfies) i pewnie część z nich nosi znamiona twórczości, przez co uznać je należy za utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Prawa do utworów fotograficznych przysługują, co do zasady, fotografowi, więc w przypadku selfie, prawa te przysługują osobie, której wizerunek został w ten sposób utrwalony. Rozpowszechnianie chronionych utworów bezpośrednio narusza autorskie prawa majątkowe uprawnionych i z tego tytułu również można wystąpić z roszczeniami. Jarosław Góra Jarosław Góra, absolwent UJ, fascynat kwestii związanych z twórczością i nowymi technologiami. W pracy zawodowej rozwija specjalizację IP oraz zajmuje się prawem funkcjonującym w otaczającej nas cyberprzestrzeni i kwestiami związanymi z dowodami elektronicznymi i informatyką śledczą. Stara się burzyć utarty do przesady poważny i nudny obraz adwokata. Przeczytaj także: zapytał(a) o 12:03 PROSZĘ O POMOC ! Czy wysyłanie swojegonagiego zdjęcia osobie nieletniej jest karalne? Wchodząc na Facebooka dostałam wiadomość od nieznajomego więc szybko kliknęłam na czat by sprawdzić co to za wiadomość. Jak się później okazało chciał mi wysłać swoje nagie zdjęcie a ja sie iczywiscie nie zgodziłam i napisałam mu też że to jest chore i zboczone a on na to ze gwiazdy porno zarabiają na tym dużo pieniędzy i wysłał mi zdjęcie swojego penisa. Od razu zaznaczam że mam 13 lat i nie wyraziłam na to zgody. Chciałabym to gdzieś zgłosić ale nie bardzo wiem gdzie i czy ten chłopak poniesie za to odpowiedzialność karną. PROSZĘ O SZYBKĄ ODPOWIEDŹ ☺ Przeprasszam za błędy ale pisałam to w pośpiechu 😳 Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2017-09-30 12:05:05 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 12:47: W Polsce pornografia jest legalna, przestępstwem jest jednak publiczne prezentowanie treści pornograficznych w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy (art. 202 § 1 kk). Karze podlega też ten, kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi (art. 202 § 2 kk).Więc wychodzi na to, że tak. Odpowiedzi Oczywiście, że jest karalne. Możesz - i powinnaś - to zgłosić. Zadzwoń po prostu (lub pójdź) na policję, dalej już wszystko Ci powiedzą. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

wysyłanie nagich zdjęć karalne