Co się kryje pod enigmatycznym sformułowaniem, że nasze problemy albo emocje należy przepracować? Na czym konkretnie polega proces „przepracowania” i jak to wygląda w praktyce? Przepracowanie traumy polega właśnie na tym, że doświadczamy czegoś, co było nie do wytrzymania, w sposób, który jest do wytrzymania, czyli w bezpiecznym środowisku, w towarzystwie osoby
Wiemy już, co to są emocje, w takim razie warto się zastanowić, jaki mają na nas wpływ. Chociaż powiązane są z psychiką, to wpływają one również na funkcjonowanie ciała i mają swoje odzwierciedlenie w odczuciach fizycznych, na przykład: przyspieszenie akcji serca, suchość w ustach, ból brzucha, wzmożona potliwość
Nie zamrażaj emocji bo wybuchną. Żadnych. Nie jesteśmy w stanie kontrolować tego co czujemy, bo emocje wyprzedzają myślenie. Długo sądzono, że jest odwrotnie. Dziś wiadomo, że impulsy, które odpowiadają za czucie, znacznie wyprzedzają jakiekolwiek analizy i reakcje. Możesz kontrolować ekspresję tego co się w tobie dzieje
W wyniku trudności, różnych zdarzeń może nas dopaść lęk, smutek, strach, obrzydzenie. I wtedy któraś z tych części, któryś z tych obszarów może przejmować nad nami kontrolę. Jeżeli przejmą kontrolę emocje, wówczas mamy wrażenie, że zalewają nas, Nie jesteśmy sami sobie z nimi poradzić.
No cóż, wtedy nie-przeżyte właściwie emocje dokuczają nam latami. Kumulują się, nawarstwiają a to prowadzi albo do niekontrolowanego wybuchu( dlaczego ja tak bardzo z błahego powodu nakrzyczałem na dziecko?), albo do wypalenia emocjonalnego. Wszystko, co tutaj napisałem zapewne jest bardzo odległe od codziennego życia każdego z nas.
Komunikacja niewerbalna odgrywa kluczową rolę w życiu społecznym. Przedstawia się jako mowa niewerbalna, która obejmuje wiele form, takich jak gesty, wyraz twarzy czy postawa. W artykule zapoznasz się z elementami komunikacji niewerbalnej, funkcjami, gestami i sygnałami, które są niezbędne do zrozumienia tego ważnego aspektu
. Emocje, uczucia, nastroje, namiętności towarzyszą nam stale i przenikają życie psychiczne człowieka. W człowieku są obecne cztery podstawowe emocje: radość, smutek, złość i strach. Na ich bazie, w zależności od percepcji, intensywności i natężenia danej emocji, powstaje wiele innych uczuć np. wesołość, nadzieja, ekstaza, wzruszenie, bezradność, współczucie, zawiść, irytacja, wściekłość, obawa, wzruszenie itp. Niektóry uważają, że z tej „wybuchowej” mieszanki czterech głównych emocji, rodzi się – miłość. Po co nam emocje? Dlaczego mamy emocje? Emocje „czynią nas ludźmi”, pomagają nam odczuwać. Emocje definiują nas jako ludzi i czujemy, kiedy mamy emocje. To głęboki, pierwotny sposób reagowania na rzeczywistość. Emocje są w pewnym stopniu wyznacznikiem naszego życia: to czy czujemy się dobrze czy źle, jakie mamy samopoczucie, rzutuje na wszystko co robimy. Emocje są ważnym sygnałem, pozwalają nam na orientację w środowisku. Dzięki emocjom możemy wiele reakcji wykonywać automatycznie i nawykowo. Ich źródłem są starsze ewolucyjnie obszary naszego mózgu. Emocje uznawane są za jeden z kluczowych mechanizmów adaptacji. Informują nas o istotności sytuacji i zdarzeń. Gdy pojawia się zagrożenie, czujemy strach, gdy coś bezpowrotnie utracimy, odczuwamy smutek. Emocje mobilizują nas do działania, na przykład ucieczki w sytuacji zagrożenia, ale pełnią też funkcję komunikacyjną. Emocje są podłożem uczuć, stanowią o naszej indywidualności. Korzystając z emocji jesteśmy wstanie tworzyć wspólnoty, nawiązywać relację z innymi ludźmi, walczyć kiedy jest taka potrzeba. Dzięki emocjom możemy rozwijać naszą duchowość, poszukiwać odpowiedzi na pytania egzystencjalne, rozwijać się i lepiej funkcjonować w społeczeństwie i otaczającym nas świecie. „KAŻDEMU WAŻNEMU wydarzeniu życiowemu towarzyszą emocje.” Czym są emocje? Istnieje wiele definicji czym są emocje. Ze względu na wielostronność i wielofunkcyjność bardzo trudno o jednoznaczną definicję. Obejmują one bowiem całą osobę ludzką i dotyczą stanu wewnętrznego człowieka oraz jego działań i zachowań. Wielu autorów i ekspertów z dziedziny psychologii ma swoje własne definicje. Według jednej z nich „emocja” [łac. emovere – „poruszać”] to system obejmujący uczucia, uznawane za składnik subiektywny, pobudzenie fizjologiczne wraz ze specyficzną ekspresją oraz zmiany zachowania. Dokładniej rzecz ujmując, emocje są subiektywnymi doświadczeniami wewnętrznymi, które obejmują zarówno „stan psychiczny”, jak również „stan fizjologiczny”. Przez „stan psychiczny” rozumiemy wewnętrzną etykietę poznawczą, której używamy. Na przykład wzruszenie, podniecenie, niepokój i gniew. Przez „stan fizjologiczny” rozumiemy powiązane odczucia fizyczne lub uczucia w naszym ciele. Na przykład przyspieszone bicie serca, wzrost poziomu adrenaliny, „motyle w żołądku”, gdy odczuwamy niepokój lub uczucie ciepła i ciśnienia wzrastające w nas, gdy jesteśmy źli. Aby doświadczyć emocji, obie te rzeczy muszą być obecne. I tak np. gdy mamy lęk wysokości, odczuwamy niepokój, jeśli towarzyszy temu „stan fizjologiczny”, taki jak np. szybsze bicie serca, przerywany oddech, duszność. Jednak gdy ćwiczymy i nasze serce bije szybciej i czasem brakuje nam tchu, to tego stanu nie określimy mianem „niepokoju”, bo nasz „stan psychiczny” nie postrzega tej sytuacji jako niebezpiecznej, bo wiemy, że te fizjologiczne zmiany są bezpośrednim rezultatem naszego wysiłku fizycznego. „Emocje to przeważnie krótkotrwałe zjawiska psychologiczne i fizjologiczne. Powstają w reakcji na to, co dla nas ważne”. Porzuć opisywanie emocji jako „dobre” lub „złe”. Wiele osób ma tendencję do skrajnego wartościowania i opisywania emocji jako „dobrych” lub „złych”. Za emocje „dobre” uznajemy np. radość, entuzjazm, podniecenie, zadowolenie, zachwyt, za emocje „złe” strach, złość, smutek, cierpienie. Jeśli przypisujesz emocjom atrybut „złe”, nastawiasz się od razu na odczuwanie jeszcze większej liczby negatywnych emocji. Po co oceniać swoje uczucia i etykietować je jako „złe”, a tym samym dodać dodatkowe nieprzyjemne emocje? Aby odzyskać kontrolę nad swoimi uczuciami, nie powinieneś w ten sposób wartościować i oceniać swoich emocji. Lepszym podejściem jest traktowanie wszystkich emocji jako „dobrych”. Co najwyżej Twoje emocje mogą być „przyjemne” lub „nieprzyjemne”. Charakterystyczne dla emocji „przyjemnych” jest wzbudzanie tendencji do podtrzymywania danej aktywności lub określonego kontaktu (z sytuacjami, przedmiotami), który te emocje wywoływały. Emocje „nieprzyjemne” mają za zadanie sprowokować nas do przerwania aktywności, która stała się ich przyczyną, bądź przerwania kontaktu ze źródłem tych emocji. Mogą one, też zwiększać motywację do kontynuowania wysiłków – wiąże się to z faktem, że przeszkody lub niepowodzenia mogą stwarzać dla nas zagrożenie. Jeśli nie jesteś przekonany, że emocje są „przyjemne” lub „nieprzyjemne”, a nie „dobre” lub „złe”, oto pewna analogia z użyciem fizycznego bólu, która może Cię przekonać. Wyobraź sobie, że przypadkowo dotknąłeś metalowego elementu w gorącym piekarniku. Co czujesz? Prawdopodobnie odpowiesz, że odczuwasz uczucie pieczenia lub bólu. Teraz co robisz, gdy poczułeś ten ból? Prawdopodobnie czym prędzej chciałbyś zabrać rękę z tego gorącego przedmiotu, aby powstrzymać dalsze oparzenia i uniknąć poważniejszych obrażeń. I w tym oto leży sedno. Czy to dobrze, że poczułeś ból? Tak, ponieważ zmotywowało Cię to do usunięcia ręki z gorącego przedmiotu, jednak ból jest zdecydowanie nieprzyjemny. Nasze emocje powinny być postrzegane w podobny sposób. Niektóre emocje są nieprzyjemne, jednak powinny nas zmotywować do działania. Na przykład, jeśli zależy Ci na dobrych ocenach możesz odczuwać strach i stres przed egzaminem. Strach jest nieprzyjemny jednak w tym przypadku może Cię zmotywować do nauki, abyś zdał ten test, do którego musisz podejść. „Nie ma czegoś takiego jak złe emocje. Każda emocja jest jak znak drogowy, który nas informuje. To są informacje”. 3 główne powody dlaczego mamy emocje: Istnieją trzy główne powody, dla których odczuwamy emocje: #1 Emocje pomagają nam zmotywować się do działania Emocje pomagają zorganizować nasze zachowanie i wprawiają nas w ruch, aby osiągnąć cel. Na przykład, jeśli przechodząc przez ulicę na zielonym świetle, zobaczysz, że w Twoim kierunku jedzie samochód, który wjechał na skrzyżowanie na czerwonym, prawdopodobnie dostrzeżesz niebezpieczeństwo, poczujesz strach oraz rzucisz się instynktownie do ucieczki, aby uniknąć śmierci. Jeśli zobaczysz osobę, która Ci się podobna, a którą chciałbyś poznać i zaprosić na randkę, to uczucie nadziei i sympatii może zmotywować Cię do tego, aby podejść i porozmawiać. Emocje są motorem wielu działań, które podejmujemy każdego dnia. #2 Emocje pomagają nam komunikować się z ludźmi Emocje pomagają nam komunikować się z innymi ludźmi za pomocą naszego zachowania werbalnego i niewerbalnego. Gdyby jesteś na kogoś zły, prawdopodobnie podniesiesz swój głos w rozmowie, wyprostujesz się i będziesz patrzeć oko w oko drugiej osoby. Z drugiej strony emocje, pomagają nam też rozpoznać, co czują inni. Na przykład, jeśli druga osoba patrzy na Ciebie, uśmiecha się i potakuje głową podczas rozmowy, prawdopodobnie będziesz to odbierać, że ta osoba Cię słucha i interesuje się tym, co mówisz. Na emocjach opiera się też empatia, czyli w uproszczeniu zdolność do współodczuwania stanów emocjonalnych drugiego człowieka. Empatia to integralna część naszego życia emocjonalnego. W temacie empatii sprawdź koniecznie: Empatia w biznesie fanaberia czy konieczność? #3 Emocje przekazują nam informacje o naszych preferencjach Emocje przekazują nam informacje o tym co lubimy, a czego nie lubimy. Obejmuje to różnorodne obszary, takie jak nasze zainteresowania, hobby, stosunek do sportu, pracy, którą lubimy bądź nie, preferencji dotyczących jedzenia, naszych wartości, stosunku do innych ludzi oraz tego jak chcemy być traktowani itp. „To nie emocje są winne, tylko to, co z nimi robimy”. Popularne mity na temat emocji Biorąc pod uwagę, że powszechne jest dla nas osądzanie naszych emocji, wiele osób ma fałszywe przekonania jeśli chodzi o emocje. Wokół emocji narosło sporo mitów i błędnych przekonań Oto najczęstsze mity na temat emocji: #1 W każdej sytuacji jest właściwy sposób odczuwania emocji Emocje i uczucia nie są „dobre” ani „złe.” Dostarczają nam one informacji o tym, jak widzimy konkretną sytuację. Różni ludzie odczują różne emocje w zależności od sytuacji ponieważ wszyscy mamy różne przekonania o sobie o innych i o tym, jak działa według nas świat. Nawet jeśli dwoje ludzi odczuwa tą samą emocję, możliwe jest, że intensywność tego odczuwania będzie się różnić. Na przykład podczas pogrzebu większość ludzi będzie odczuwać smutek, ale intensywność smutku będzie inna w zależności od tego, jak bliską mieliśmy relację z osobą, która zmarła. #2 Kiedy mówię innym, że czuję się źle, to pokazuje, że jestem słaby i niedoskonały Uczucia nie są oznaką słabości. Wszyscy z nas od czasu do czasu doświadczają nieprzyjemnych emocji i nie oznacza to, że jesteśmy słabi czy niedoskonali. Wyrażanie negatywnych emocji po prostu oznacza, że coś nam przeszkadza. #3 Negatywne emocje będą narastać, jeśli nie będziesz działać od razu To nie do końca prawda, emocje nie wzrastają w nieskończoność. Osiągają pewien szczyt, a następnie ustępują – „opadają”. #4 Negatywne emocje są złe i niszczycielskie To kolejny fałszywy mit. To nie emocje są złe czy destrukcyjne, ale zachowanie, które mogą powodować. Na przykład nadużywanie alkoholu, kompulsywne zakupy, podejmowanie nieuzasadnionego ryzyka itp. #5 Emocje pojawiają się spontanicznie bez powodu. Kolejny fałsz. Wszystkie emocje pojawiają się z jakiegoś powodu i są wynikiem naszej percepcji zdarzenia. Nic nie dzieje się bez przyczyny. #6 Niektóre emocje są całkowicie głupie i bezużyteczne Takie podejście jest również błędne. Wszystkie emocje dostarczają nam informacji, dlatego są bardzo przydatne. Emocje i uczucia pomagają określić co lubimy lub nie lubimy (na przykład, jakie jedzenie lubimy, jak chcemy być traktowani itp.), ułatwiają i usprawniają komunikację z innymi ludźmi (na przykład poprzez mimikę i wyraz twarzy, który pokazuje gniew lub zainteresowanie itp.) i pomagają nam przygotować się do działania (na przykład wspomniany już strach przed egzaminem motywuje nas do nauki lub ucieczki w sytuacji zagrożenia życia). #7 Jeśli inni nie zgadzają się z moim odczuciem, znaczy to, że jestem w błędzie Kolejny fałszywy mit. Nie ma dobrych ani złych emocji, więc emocje nie mogą być oceniane. Jeśli czujesz się w określony sposób, to właśnie to czujesz bez względu na to, co inni o tym myślą, czy mówią na ten temat. Pamiętaj, że każda osoba może odczuwać inną emocję przy tym samym zdarzeniu, bądź odczuwać tą samą emocję z różną intensywnością. #8 Inni ludzie wiedzą najlepiej, jak się czuję To oczywiście nie prawda. Ludzie widzą tylko Twoje zachowania, to co robisz, ale nie to, co czujesz. Tak więc, każda osoba jest najlepszym sędzią tego, jak się faktycznie czuje i jakie emocje przeżywa i odczuwa. #9 Wszystkie bolesne emocje należy zignorować, ponieważ są nieistotne Bolesne emocje są szczególnie ważne, ponieważ mogą pozostawiać znaczące blizny emocjonalne, które trzeba wyleczyć. Ignorowanie ich nie sprawi, że odejdą. Trzeba je przepracować i sobie z nimi poradzić. Jeśli nie jesteśmy wstanie tego zrobić samemu, w zależności od sytuacji, trzeba sięgnąć po pomoc specjalisty w tej dziedzinie np. psychologa, terapeuty itp. #10 Odczuwanie negatywnych lub bolesnych emocji oznacza, że jestem złym człowiekiem Ostatni fałszywy mit. Uczucia nie są jak cechy osobowości czy zachowania, więc negatywne emocje nie opisują nas jako ludzi. Ponadto wszyscy od czasu do czasu odczuwają negatywne emocje, takie jak wstręt, wściekłość czy rozdrażnienie, a wszyscy ludzie na świecie nie są „źli”. „Uczucia to stan ducha. Gdy to pojmiesz, zaczniesz rozumieć swoje emocje”. Jakie jest znaczenie emocji? Co znaczą poszczególne emocje? Teraz, kiedy już wiesz, dlaczego mamy emocje i jakie są popularne mity na ich temat, warto jest zastanowić się jaką informację przekazuje nam każda z emocji i jakie mogą być różne odcienie naszych uczuć. Przeważnie jesteśmy całkiem dobrzy w rozumieniu, dlaczego odczuwamy „przyjemne” emocje, gorzej rozumiemy po co nam „nieprzyjemne” emocje. Jakie są zatem „plusy” i „minusy” poszczególnych emocji? Ponadto każda emocja ma szereg słów – odcieni uczuć – które opisują intensywność emocji. Przekazują nam one również informacje, które są naszymi myślami, percepcją lub przekonaniami na temat danego wydarzenia. Strach Plusy: motywuje i pobudza do działania czy zmiany; rozwija, potrafi uratować życie w sytuacji zagrożenia, wzmaga adrenalinę, ostrzega, daje możliwość doceniania bezpieczeństwa i komfortu Minusy: stresuje, paraliżuje, ogranicza rozwój, może być niezdrowy, wywołuje chęć ucieczki, ogranicza wolność Odcienie strachu: obawa, przerażenie, panika, lęk, trema, niepewność, skrępowanie, konsternacja Złość Plusy: motywacja do działania, rozładowanie emocji, odreagowanie, oczyszcza, pokazuje, że komuś zależy, pozwala na szukanie alternatyw działania; powoduje wzrost adrenaliny, siły, energii; pozwala na uświadomienie sobie co jest ważne Minusy: brak racjonalnej oceny, blokada działania, utrata sympatii innych, utrata, osłabienie więzi, relacji; wypalenie; „złość piękności szkodzi” Odcienie złości: wściekłość, wkurzenie, irytacja, rozdrażnienie, wrogość, bunt, furia, niechęć, wstręt Smutek Plusy: refleksja, wyciszenie, zaduma, nabranie dystansu, pozwala bardziej doceniać radość, czas do wartościowania; poznanie/odkrycie wartościowych ludzi w naszym otoczeniu w sytuacjach trudnych; potrafi wzmagać twórczość Minusy: złe samopoczucie, fatalizm, skłonność do nałogów, pesymizm, brak energii do działania, depresja Odcienie smutku: melancholia, cierpienie, apatia, tęsknota, rozgoryczenie, zobojętnienie, żal, rozczarowanie, poczucie porażki, poczucie straty, bezradność, przygnębienie Radość Plusy: pobudza, wzmaga poczucie szczęścia, powoduje wydzielanie endorfin, przyciąga innych, wzbudza sympatię, wywołuje entuzjazm; witalność, odpręża wzmaga optymizm i pozytywne nastawienie Minusy: może powodować brak obiektywizmu, może sprawiać, że nie dostrzegamy ryzyka, może powodować rozkojarzenie, brak czujności, może irytować niektóre osoby. Odcienie radości: poczucie harmonii, szczęście, zachwyt, zadowolenie, błogość, rozkosz, ekscytacja, sympatia, spełnienie, spokój, rozanielenie, rozbawienie. „Emocje są jak dzikie konie, trzeba je w końcu uwolnić”. – Paulo Coelho Życie bez emocji byłoby raczej niemożliwe. Wiele osób umniejsza wagę i deprecjonuje emocje. Według takiego podejścia powinniśmy za wszelką cenę unikać i hamować emocje, w naszych działaniach, opierać się tylko na tym co racjonalne i logiczne, bo emocje mogą powodować kłopoty i „wywieść nas na manowce”. Jak ze wszystkim konieczna jest równowaga, oczywiście nie powinniśmy dopuszczać do tego, aby emocje „nas zalewały”, abyśmy tracili kontrolę nad naszymi stanami emocjonalnymi. Jednak próbując całkowicie odciąć się od emocji, tym samym rezygnujemy z ważnego źródła informacji i wiedzy oraz kluczowego narzędzia motywacji i mobilizacji. Brak samoświadomości, pracy nad rozwijaniem tzw. inteligencji emocjonalnej sprawia, że emocje rządzą wieloma naszymi zachowaniami. Ignorując siłę emocji, starając się je zdusić i nad nimi zapanować albo wyprzeć, możemy niechcący doprowadzić do sytuacji, w której nasze emocje mogą „wybuchnąć” w najmniej spodziewanym momencie. Psychologia posługuje się pojęciem dojrzałości emocjonalnej, w kierunku, której powinniśmy zmierzać. Jej przejawem jest świadomość i kontakt z własnymi emocjami oraz umiejętność zarządzania nimi. Kształtuje się w nas wówczas proces decyzyjny, bazujący na emocjach i myśleniu, jednocześnie mający wyraz w wolnej woli. Mamy wtedy poczucie, że to my wyznaczamy kierunki swojego działania. Emocje stanowią niezbędny element psychiki człowieka, służą przystosowaniu się do otoczenia, ukierunkowują nasze działania, pełnią ważną rolę w procesie uczenia się. Bez emocji nie potrafilibyśmy podjąć żadnej decyzji. Czasem podejmujemy decyzje lepsze i mądrzejsze, czasem gorsze. Nie odcinajmy się jednak od naszych emocji, wykorzystajmy jej jako naszego sojusznika, bo to od nas zależy czy będą nam w życiu pomagać, czy szkodzić. A ty co sądzisz o emocjach człowieka? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu.
Pamiętacie kiedy ostatnio przeczytaliście „nude” wiadomości? To brzmi trochę jak oksymoron, ponieważ każdy news zawiera dozę sensacji, idącą w parze z nowością. To może inaczej: czy pamiętacie, kiedy ostatnio przeczytaliście informacje prasowe, które były neutralne lub zwyczajne? Ja też nie. I to nie z nami jest coś nie zalewają nas relacje i doniesienia z całego świata, a w myśl zasady “najlepiej sprzedają się złe wiadomości”, coraz częściej natrafiamy w nagłówkach na takie przedrostki jak “PILNE” albo “BREAKING NEWS”. Nie oznacza to oczywiście, że co druga informacja prasowa ma priorytet rangi państwowej. Jak więc czytać wiadomości i nie zwariować?Grafika z Przemyślnika „Zawód, kariera, powołanie: gdzie i jak pracować?”Środek przekazu sam jest przekazemBardzo szybko, bo już na początku lat pięćdziesiątych, kanadyjski badacz i teoretyk Herbert Marshall McLuhan dostrzegł zbliżającą się epokę informacyjną i podjął się jej opisania. Ważną częścią jego twórczości była wizja nowego społeczeństwa oraz tożsamości człowieka żyjącego w świecie elektronicznych mediów. Sformułowane przez McLuhana wnioski, pozwoliły lepiej zrozumieć naturę mediów oraz rolę w kontekście historycznym, kulturowym, a przede wszystkim społecznym. Szczególną popularnością cieszyła się teza, że środki przekazu, którymi posługuje się człowiek, są przedłużeniem jego zdolności[1]: […] “Zrozumienie przemian kulturowych i społecznych możliwe jest jedynie wówczas, gdy rozważymy działanie mediów jako środowiska. Wszystkie media są przedłużeniami naszych zdolności – psychicznych lub fizycznych. […] Przedłużenie dowolnego zmysłu zmienia nasz sposób myślenia i działania – sposób, w jaki postrzegamy świat”.[2]McLuhan zdefiniował środek przekazu, twierdząc że „the medium is the message” – przekaźnik jest przekazem.[3] W tym sformułowaniu zawiera się bardzo trafna obserwacja, że forma, czyli sposób przekazu, wpływa na jego treść. Aby móc w pełni poznać treść przekazu, należy więc zrozumieć naturę medium. Środek przekazu nie tylko kształtuje treść, ale i odbiorcę. Innymi słowy: telewizyjny nagłówek musi przedstawić historie jako sensacyjnę, ponieważ w naturze telewizji jest przykuwanie uwagi. Z kolei im większe emocje nagłówek w nas wywoła tym większa szansa, że wchłoniemy jego książce „The Medium is the Massage” McLuhan przedstawił ogromną siłę społecznego oddziaływania mediów. Gra słów zawarta w tytule (słowo „message” [przekaz, wiadomość] zamienili słowem „massage” [masaż] ) była intencjonalna. Dlaczego? Ponieważ elektroniczne środki przekazu oddziałują na odbiorcę tak mocno, że niemalże masuje jego z Przemyślnika „Zawód, kariera, powołanie: gdzie i jak pracować?”Najlepszy, znaczy najgłośniejszyBłogosławieństwa XXI wieku idą w parze z przekleństwami. Internet sprawił, że radio, papier i telewizja straciły monopol na dostarczanie informacji, ale jednocześnie sprawił, że fakty stały się produktem. Chcąc walczyć o każdą sekundę uwagi w strumieniu informacji, gazety decydują się na coraz bardziej krzykliwe formy. Zawołania w stylu “Dramat Edyty Górniak. Zobacz co ma w domu!” przestały być już domeną prasy bulwarowej, a coraz częściej wykorzystywane są przy działce typowo informacyjnej. W czasach, gdy jakość materiałów prasowych mierzona jest w klikalności, samobójstwem jest niekorzystanie z click-baitowych nagłówków bądź całych leadów. Do tego dochodzi także aspekt ekonomiczny: brak określonej liczby kliknięć oznacza mniejsze wpływy z czytać i nie zwariować?Mimo, że kanadyjski teoretyk opierał się głównie na prasie, radio i telewizji, dzisiaj, w dobie coraz bardziej interaktywnych i zintegrowanych mediów internetowych, jego wnioski wydają się aktualniejsze niż kiedykolwiek. Kolejne statystyki potwierdzają, że skupienie użytkowników internetu liczone jest już w sekundach, a nie minutach, dlatego dostawcy informacji zacieklej walczą o choćby namiastkę zainteresowania. Grając niejako wbrew rynkowi, pojawiają się gazety i portale, które decydują się na publikowanie treści w bardziej wymagających formatach, np. Portal bądź Magazyn Pismo. Jest to jednak nisza, a przedrostki “PILNE” nie są w żaden sposób istnieje więc jakiś sposób, aby w dobie krzyków i fajerwerków czytać wiadomości i nie zwariować? Owszem, ale wymaga on dyscypliny i świadomości. Ten sam McLuhan, który stwierdził, że środek przekazu jest przekazem, doszedł do jeszcze jednego ważnego wniosku:“Wychowywać to znaczy uczynić niewrażliwym na telewizję”[4].Niestety powszechną praktyką mediów – nie tylko społecznościowych – jest wywołanie w odbiorcy skrajnych emocji, które zatrzymają go na dłużej. Wiedząc jak funkcjonują te mechanizmy, można się uodpornić na ich emocjonalne z książki: „Książka do zobaczenia”, Łódzkiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych[1] Loska K.: Dziedzictwo McLuhana – między nowoczesnością, a ponowoczesnością. Wydawn. RABID, Kraków 2001, s. 71–72[2] McLuhan M., Fiore Q.: The Medium is the Massage. New York 1967. [Podaję za:] Loska K.: Dziedzictwo McLuhana… , tamże, s. 74–75.[3] McLuhan M.: Wybór pism. Wydawn. Artystyczne i Filmowe. Warszawa 1975, s. 10.[4] Marshall McLuhan, Nieprzyjemne prawdy. Aforyzmy naszych czasów, KAW, 1987, wybór i tłum. Henryk Zdanowski, s. 96.
Przejdź do zawartościSTRONA GŁÓWNABEZPŁATNY KURS MAILOWYSKLEPJAK MOGĘ CI POMÓC?Konsultacje psychologiczne i seksuologiczneSzkolenia i warsztatyKursoksiążka: Zaprojektuj swoje szczęśliwe życieKursoksiążka i kurs online: Zakochaj się w sobie!Wszystkie formy współpracyBLOGO MNIEKONTAKT Czy istnieją dobre i złe emocje?Czy istnieją dobre i złe emocje?Czy istnieją dobre i złe emocje?Pokłóciłaś się z przyjaciółką i jesteś teraz smutna? Dostałaś od szefa maila dotyczącego projektu, nad którym właśnie pracujesz, i czujesz obawę przed spotkaniem z nim? A może wydarzyło się coś, po czym miałaś ochotę uderzyć pięścią w ścianę? Świetnie! To znaczy, że odczuwasz (różnorodne) emocje 🙂Przykłady, które opisałam powyżej, mogą Ci się kojarzyć ze złymi emocjami, tylko że… nie ma czegoś takiego jak złe emocje! Ha! Wiedziałaś o tym? Stety niestety w powszechnym użyciu funkcjonuje sformułowanie „złe emocje”, które wzbudza w nas niechęć do odczuczuwania tych, które do tej kategorii zaliczamy. W jednym z wywiadów prof. Doliński mówi: „Dziś wmawia się ludziom, że jak się pozytywnie nastawią, choć w środku wszystko w nich krzyczy, to zaczarują rzeczywistość. Takie rady pomagają tym, którzy są w dobrym nastroju, jeśli ktoś cierpi, bo w jego życiu wydarzyło się coś trudnego, zaprzeczanie na nic się zda. Trzeba to przeżyć”. Wynika to z tego, że postrzeganie emocji jako złe wynika z tego, że utożsamiamy je z emocjami negatywnymi i przypisujemy im (świadomie lub nie) dysfunkcjonalny charakter. Jeszcze do tego wrócimy, a póki co przyjrzyjmy się temu, czym w ogóle są – CZYLI CO?Według Oatley i Jenkins (2003):EMOCJA TO EFEKT ŚWIADOMEGO LUB NIEŚWIADOMEGO WARTOŚCIOWANIA PRZEZ OSOBĘ JAKIEGOŚ ZDARZENIA JAKO JEST ODCZUWANA JAKO POZYTYWNA, JEŻELI WYDARZENIE SPRZYJA DANEJ SPRAWIE, A JAKO NEGATYWNA, JEŻELI JĄ Relacja z moim partnerem jest dla mnie ważna, dlatego wspólne wyjście do kina (które może wzmacniać bliskość między nami) wiąże się z pozytywnymi emocjami, a już sprzeczka wywołuje we mnie emocje negatywne, bo nie sprzyja naszemu związkowi. Z kolei ktoś inny chce mieć najlepsze wyniki w pracy bez względu na konsekwencje. W tym przypadku kłótnia z innym pracownikiem może (o dziwo) wywołać pewne pozytywne emocje, o ile wspomniana kłótnia przybliża go do osiągnięcia celu. Jak możesz zauważyć, powszechny podział na emocje dobre i złe nie jest całkowicie zgodny z psychologicznym podziałem na emocje pozytywne (przyjemne) i negatywne (nieprzyjemne).KONKRETNEJ EMOCJI TOWARZYSZĄ ZMIANY SOMATYCZNE I/ALBO zdążymy podjąć jakieś działanie związane z odczuwaną emocją, nasze ciało (w tym twarz) już reaguje. Daje sygnał nam oraz innym, w jakim jesteśmy w stanie emocjonalnym i jakie może to przynieść dalsze konsekwencje. To dlatego, obserwując czyjś wykrzywiony wściekłością wyraz twarzy, wolimy się nie zbliżać 😉 Z kolei, kiedy ktoś się szczerze śmieje, z chęcią do niego POBUDZA DO DZIAŁANIA: KONKRETNA EMOCJA NADAJA PRIORYTET JEDNEMU ALBO KILKU RODZAJOM właśnie – ważne jest również to, że odczuwanie emocji negatywnej – tej, która nie służy sprawie zidentyfikowanej jako istotna dla Ciebie – jest jak najbardziej OK, bo staje się KOMUNIKATEM dającym Ci znać, że coś jest nie tak. Dostajesz informację o tym, żeby podjąć jakieś to zobrazować, cofjnimy się w czasie… Jeśli na drodze naszego dalekiego przodka pojawiłby się lew, naturalnie poczułby on strach, a jak pojawiłby się strach, ciało by się napięło, a reakcją byłaby ucieczka. Coś bardziej osadzonego w naszych czasach? Bardzo proszę! Twoje dziecko jest chore i boisz się o jego zdrowie… Reagujesz, szukając sprawdzonego lekarza, który pomoże maluchowi stanąć na można powiedzieć, że proces emocjonalny przebiega przez kolejno następujące po sobie fazy:Współcześnie strach bywa postrzegany jako zła emocja (a wiemy już, że takich nie ma), a gdyby się nie pojawił przy spotkaniu z dzikim zwierzęciem, to nasz przodek by zginął, a nas nie byłoby na tym świecie. A w przypadku dziecka? Gdybyś nie znalazła odpowiedniego lekarza… Cóż, sama wiesz, jakie mogłyby być konsekwencje. W tych sytuacjach strach nie tylko nie był złą emocją, ale też miał charakter adaptacyjny….Trzeba jednak przyznać, że nie zawsze emocje są adaptacyjne i dotyczy to zarówno emocji pozytywnych, jak i EMOCJA STAJE SIĘ DEZADAPTACYJNA?Dysfunkcjonalność emocji związana jest między innymi z:ich intensywnościąDysfunkcjonalne mogą być zarówno emocje zbyt intensywne, jak i zbyt słabe. Przykład: czeka Cię trudne spotkanie ze współpracownikiem, a Ty nie odczuwasz obawy, czy nawet strachu, ale czyste długościąEmocje, które trwają zbyt długo lub zbyt krótko. Przykład: długotrwale utrzymujący się smutek może doprowadzić Cię do stanu depresyjnego. Z kolei długo utrzymująca się radość może „wycieńczyć” Twój organizm i zablokować Twoją zdolność dostrzegania potencjalnych nieadekwatnościąJednostka przeżywa emocje nieadekwatne do sytuacji. Przykład: ktoś Ci mówi komplement, a Ty odczuwasz wstręt do samej siebie lub tej osoby. A może komuś dzieje się krzywda, a Tobie towarzyszy stan ekstazy albo związku z powyższym… nie jest tak, że emocje same w sobie są dysfunkcjonalne. Stają się takie w zależności od określonych okoliczności albo kondycji psychofizycznej danej osoby. Nie chodzi więc o to, by nie odczuwać pewnych emocji, ale by dobrze nimi zarządzać (o czym jeszcze będę pisać na blogu).DOBRE I ZŁE EMOCJE? ZAPOMNIJ O TYM!Chciałabym, żebyś z tego tekstu zapamiętała jedną rzecz: dobre i złe emocje nie istnieją (z naciskiem na złe). W perspektywie naukowej mówi się o emocjach pozytywnych (przyjemnych) i negatywnych (nieprzyjemnych), a to coś zupełnie innego. Zarówno jedne, jak i drugie są nam potrzebne! Pełnią wiele funkcji i z założenia mają służyć naszemu zdrowiu 🙂 Prof. Doliński ładnie powiedział, że to „dzięki nim potrafimy się bronić, cieszyć, kochać, mieć poczucie bezpieczeństwa. Pomagają przetrwać i znaleźć sens”. Z kolei Barbara Fredrikson – jedna z czołowych badaczek działająca w ramach psychologii pozytywnej – w swoich badaniach wykazała, że emocje pozytywne wpływają na rozwój osobisty, aktywność celową oraz sprężystość ego. Niemniej podkreśla też to, że prawidłowe funkcjonowanie człowieka nie jest możliwe bez emocji nieprzyjemnych. Dlatego nie unikaj emocji negatywnych, ale zadbaj, by nie były dla Ciebie zbyt niekorzystne i wyciągnij z nich tyle, ile BYĆ ZAWSZE NA BIEŻĄCO?CHCESZ BYĆ ZAWSZE NA BIEŻĄCO?ZAPISZ SIĘ NA SZCZĘŚLIWY NEWSLETTER!Newsletter Pracowni Szczęścia powstał po to, by żaden news nie umknął Twojej uwadze. Zapisz się na listę i dostawaj informacje o najnowszych wpisach, produktach, zniżkach oraz szczęśliwych polecajkach 🙂To, co ze swojej strony gwarantuję:W newsletterze znajdziesz dużo darmowej wiedzy, różne polecajki oraz najlepsze rabaty na moje kursy, szkolenia i inne płatne do Ciebie pisać raz na 2 tygodnie albo nawet raz na miesiąc. Nie za rzadko, ale też nie za często, aby moje wiadomości nie stały się dla Ciebie lubię spamu i nie będę tego robić. Twój adres e-mail jest u mnie bezpieczny. W każdej chwili możesz się wypisać z newsletterze dam Ci znać o nowych artykułach blogowych. Nie ominiesz żadnych wartościowych się, gdzie tylko chcesz! Podobne wpisy Page load link
Pytanie o to, jak sobie radzić z emocjami, zadaje sobie raz na jakiś czas każdy człowiek. Powstało wiele poradników i książek na temat kontroli emocji, a jednak ciągle ludzie mają problemy z ich odczytywaniem, rozumieniem i komunikacją. Nastrój, afekty, namiętności i sentymenty przeciwstawia się rozumowi, który jest logiczny i świadomy. Jak natomiast okiełznać coś, co jest nieuchwytne, niezrozumiałe, subiektywne i często nieświadome? Jak kontrolować emocje? spis treści 1. Rola emocji Co łączy pozytywne i negatywne emocje 2. Kontrolowanie emocji Metody kontrolowania emocji rozwiń 1. Rola emocji Emocje towarzyszą nam każdego dnia. Nie ma na świecie człowieka, który by ich nie odczuwał. Wszystko, co robimy, wzbudza w nas radość, smutek, strach, ciekawość, rozżalenie, wściekłość, zadowolenie, zazdrość, etc. Każda emocja - zarówno pozytywna, jak i negatywna - jest nam potrzebna. Zobacz film: "#dziejesienazywo: Psychoterapia par - razem czy osobno?" Ich podstawową rolą jest rozładowanie napięcia, które tworzy się wewnątrz naszego mózgu. Wyrażanie głośno swoich emocji pozwala zmniejszyć odczuwany strach, złość czy zazdrość, a także dać wyraz swojemu szczęściu, co jeszcze bardziej potęguje pozytywne doznania. Nadmiar emocji, zwłaszcza tych negatywnych, dobrze jest rozładować (np. poprzez krzyk czy aktywność fizyczną). Kumulowane wewnątrz nas mogą mieć przykre konsekwencje lub upośledzić nasze zdolności społeczne. Co łączy pozytywne i negatywne emocje To, co wspólne dla emocji, to fakt, że mają cztery przenikające się składniki: pobudzenie fizjologiczne – zmiany w układzie nerwowym i hormonalnym, zmiany w narządach wewnętrznych i mięśniach, np. przyspieszone tętno, czerwienienie się, blednięcie, pocenie się, przyspieszony oddech; subiektywne odczucia – osobiste doświadczenie własnego stanu emocjonalnego, np. uczucie wściekłości; ocena poznawcza – dopasowanie znaczenia do doświadczenia emocjonalnego przez włączenie procesów pamięciowych i spostrzeżeniowych, np. obwinianie kogoś, spostrzeganie zagrożenia; reakcje społeczne – wyrażanie emocji za pomocą gestów, wyrazu twarzy i innych reakcji, np. uśmiech, płacz, wołanie o pomoc. Niejednokrotnie każdy z nas myśli: „Po co te uczucia? Przez nie wszystko się komplikuje”. Jednak emocje robią coś więcej niż tylko „ubarwianie” życia umysłowego. Emocje pomagają organizmowi radzić sobie z ważnymi zdarzeniami, skierowują uwagę na ważne sytuacje, umożliwiają reagowanie na nie oraz przekazywanie innym ludziom naszych intencji. Ponadto, komunikacja za pośrednictwem ekspresji emocji wspiera interakcje społeczne. 2. Kontrolowanie emocji Radzenie sobie z emocjami zajmuje ważne miejsce wśród umiejętności współżycia z ludźmi. Czy można zachować „profesjonalny dystans”? Jak sobie radzić z emocjami? Czy kontrola emocjonalna jest czymś wrodzonym, czy można się tego nauczyć? Badania wskazują, że chociaż reakcje emocjonalne nie zawsze podlegają świadomej regulacji, można nauczyć się je kontrolować. Trening umożliwia modyfikowanie oraz opanowanie emocji i ich ekspresji. Rozumienie i kontrola emocji wymaga określonych „sztuczek”, czyli tego, co psychologowie określają jako inteligencja emocjonalna. Człowiek o wysokiej inteligencji emocjonalnej potrafi rozszyfrowywać emocje u siebie i innych, posługiwać się emocjami, rozumieć emocje swoje i innych, właściwie reagować na nie, regulować własne stany emocjonalne oraz wpływać na emocje innych. Metody kontrolowania emocji Można być wyczulonym na uczucia swoje i innych, ale jak opanować trudne emocje i niestosowne impulsy? Oto kilka propozycji, które oczywiście nie wyczerpują całego wachlarza możliwości: medytacja – wyciszenie i opanowanie swoich myśli, koncentracja uwagi, np. poprzez fiksację wzroku na pojedynczym obiekcie. Ta wielowiekowa tradycja na pewno przyczyni się do lepszej jakości życia emocjonalnego, ale wymaga wielu ćwiczeń; działalność twórcza – jeśli nie radzisz sobie z emocjami, jesteś zbyt wybuchowy, porywczy czy wrażliwy, zaprzęgnij swoje emocje w działalność twórczą, bądź kreatywny. Śpiewaj, tańcz, sadź kwiatki, dziergaj na drutach, rób po prostu coś, co sprawia ci przyjemność; wizualizacja emocji – nie docenia się roli wyobraźni, a wyobrażenie sobie strachu, lęku, złości czy gniewu umożliwia zmierzenie się z problemem. Ta technika jest wykorzystywana np. na terapiach w walce z zaburzeniami emocjonalnymi i nerwicowymi; rozmowa – dialog z drugim człowiekiem wymusza precyzyjne nazwanie tego, co się czuje, a to z kolei ułatwia zrozumienie własnych reakcji i kontrolę ekspresji; relaks – jeśli czujesz, że emocje biorą górę nad tobą i doskwiera ci nieprzyjemne napięcie, zrób sobie przerwę. Możesz wykonać np. kilka ćwiczeń polegających na tzw. „strzepnięciu stresu”; myślenie pozytywne zamiast negatywnego – problemy z emocjami znikną, kiedy będziesz potrafił je przewartościować i odnaleźć wewnętrzne poczucie harmonii; uśmiech – śmiej się z siebie i sytuacji, które cię denerwują. Nawet niewielki uśmiech może rozładować negatywne emocje i ogromne napięcie; koncentracja na oddechu – umożliwia zdystansowanie się do emocji i rozluźnienie się; muzyka relaksacyjna – można ją połączyć z wcześniejszą metodą. Pozwala ukoić zmysły, zredukować napięcie, zagłębić się w sobie i zrozumieć, dlaczego czuje się to, co się czuje. Nie ma panaceum na okiełznanie emocji. Poza tym życie bez „porywów serca” byłoby nudne, a ludzie, którzy chcą nadmiernie kontrolować swoje emocje, mogą być spostrzegani jako nieautentyczni i mało wiarygodni. W rozładowaniu i kontrolowaniu swoich emocji pomoże także ich zapisywanie. Jeśli czujemy, że nam to pomoże, prowadźmy dziennik, załóżmy blog w internecie albo umówmy się z psychoterapeutą, który pomoże nam zrozumieć istotę naszych emocji. Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Kamila Drozd Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej.
‹ Poprzedni Akademia Emocji cz. 1 Następny › Akademia Emocji cz. 3. Strach. Bohaterką tego wpisu jest ZŁOŚĆ. Dowiesz się czym jest, do czego służy i jak sobie z nią radzić. O tym jak ważne i cenne są wszystkie emocje i dlaczego nie dzielę ich na dobre i złe pisałam we wstępie do Akademii Emocji, który znajdziesz TUTAJ. CZYM JEST ZŁOŚĆ? Jest jedną z emocji, których najczęściej chcemy się pozbyć. Dlaczego? Bo należy ona do tzw. Emocji trudnych. Co to znaczy? Złość to ogromna energia. Czasem, nieodpowiednio użyta, bardzo niszcząca. To normalne, że się jej boimy. Tym ważniejsze jest oswojenie jej. DO CZEGO SŁUŻY? Informuje nas, że coś jest nie tak i daje energię do zmiany. JAK SIĘ OBJAWIA? Zaciśnięte pięści, spięte ciało, uczucie gorąca, czerwone plamy na szyi, czerwona twarz, zaciśnięte szczęki. Pojawia się duża ilość energii. KIEDY JĄ ODCZUWAMY? Kiedy ktoś narusza nasze granice, kiedy dzieje się coś czego nie chcemy, kiedy nasze potrzeby nie są zaspokojone. Pierwszym krokiem do dobrych relacji ze złością jest AKCEPTACJA. Nie obwiniaj siebie, że ją czujesz. To normalne. To naturalne. Każdy tak ma. Drugim krokiem jest ZROZUMIENIE. Zacznij od wyobrażenia sobie Twojej złości. Jak jest? Czy podobna do mojej Zośki Złośki – ruda małpa we wściekle czerwonej sukience? Jesteśmy zaprzyjaźnione, ale nie zawsze tak było. Kiedyś jej nie znałam i bardzo nie lubiłam. To było dawno temu. Za nią chował się często lęk i smutek, ale przecież musiałam być taka dzielna, więc dużo łatwiej było mi się złościć. Czasem bywa odwrotnie: smutek i lęk chronią złość. Dużo częściej u kobiet niż u mężczyzn. Dziewczynkom bardziej przystoi bać się i płakać niż złościć. Chłopcom odwrotnie. Ale to temat na inny wpis;) Na jednym z warsztatów, w których brałam udział wyobraziłam sobie Zośkę i zapytałam czego chce. Popatrzyła mi w oczy, jakby nie wiedziała o co chodzi. Wzięła się pod boki i powiedziała: „Przecież Cię chronię Idiotko” (rozpasana była strasznie;) Nie od razu zrozumiałam. „Chroni mnie???? Przecież przeszkadza na każdym kroku. Przez nią czuję się czasem jak wariatka, a już na pewno jak zły człowiek”. Szybko jednak przypomniałam sobie ile razy dawała mi energię do ochrony siebie. Teraz Twoja kolej: wyobraź sobie zatem swoją złość i zapytaj ją po co przychodzi. Jeśli Ci to pomoże możesz ją narysować. Nie musi być jak moja Zośka. Może być mężczyzną lub kobietą. Może być stara lub młoda. Może być piękna, brzydka lub nijaka. Może świetnie się ubierać lub chodzić naga. Może być królem lub niewolnikiem. Ważne żebyś zobaczył/a jej twarz. Jak na Ciebie patrzy? Jakiego koloru są jej oczy? Jakie ma wobec Ciebie zamiary? Czego może chcieć od Nas złość? 1. Często nas chroni przed wykorzystaniem. Gdybyś jej nie miał/a to z uśmiechem na twarzy oddałbyś/abyś to, co masz najcenniejszego. Wyobraź sobie taką scenę: idziesz sobie ulicą, masz na sobie swoja ulubioną kurtkę. Ktoś podchodzi do Ciebie i mówi „Podoba mi się Twoja kurtka. Wezmę ją”. Jeśli nie masz złości to oddajesz. Jeśli jest z Tobą złość to mówisz wyraźnie „NIE”. Masz siłę do obrony. Złość pomaga nam chronić swoje granice i respektować granice innych. 2. Informuje nas o tym, że nasze potrzeby nie są zaspokojone. Zastanów się jakie to potrzeby? Może za mało śpisz, może nieregularnie się odżywiasz, może nie pozwalasz swojemu ciału na ruch? To są podstawowe potrzeby. Piętro wyżej jest bezpieczeństwo, potrzeba bycia docenionym, ważnym, kochanym. Potrzeba realizowania swoich marzeń, pragnień, planów, ambicji. Życie w zgodzie ze sobą. Jak to jest u Ciebie? Czy dbasz o siebie wystarczająco dobrze? Czujesz się szanowany i kochany przez innych? Spełniasz się w domu i pracy? Zapytaj sam/a siebie o co najczęściej się złościsz. Poobserwuj siebie. Odkryj jakie niezaspokojone potrzeby stoją za Twoją złością. W ten sposób płynnie przechodzimy do kroku trzeciego: WSPÓŁDZIAŁANIE. Kiedy już zaakceptowałeś, to, że się złościsz i wiesz dlaczego, to pora przejść do działania, które jest możliwe tylko dzięki pierwszym dwóm krokom. Dlaczego? Bo standardowa reakcja na złość to: „Nie chcę Cię. Znikaj. Dlaczego mnie dręczysz?” Taka reakcja nie pozwala nam ani zaakceptować ani zrozumieć swojej złości. Unieważnia ją, a tym samym zabiera jej i nam siłę. Teraz już wiesz, że złość jest naturalna i niesie ze sobą ważne informacje, co więcej możesz te informacje wykorzystać dla siebie. Możesz również niestety wykorzystać je przeciwko sobie. Ze złością jest jak z nożem: możesz nim pokroić chleb lub zabić człowieka. Wszystko zależy od Ciebie. Jak więc odczuwać i wyrażać ją w bezpieczny i twórczy sposób? Jak z nią współdziałać? Bardzo dużo zależy od Ciebie. Jaki jesteś. Jak jest u Ciebie ze złością? Jest jej mało, czy dużo? Żadna z tych skrajności nie jest dobra. Wracamy do niezaspokojonych potrzeb. Najprościej jest posłuchać złości i te niezaspokojone potrzeby zaspokoić: jeśli nie dosypiasz zadbaj o sen, jeśli nie dojadasz, zadbaj o dietę i regularne posiłki, jeśli się nie ruszasz zacznij. Bez słuchania ciała nie ma mowy o dobrym samopoczuciu. Kolejny poziom to potrzeby wyższego rządu. Można do nich przejść dopiero, kiedy zaspokoimy te z niższego. Nie prędzej. Tutaj sprawa się poważnie komplikuje, bo potrzeby z tego poziomu trudno zaspokoić sobie samemu. Przeważnie zaspokaja się je w relacji. Relacje wymagają nieustannej pracy. Bywają bardzo trudne. Złość w relacji możemy wyrażać na trzy sposoby: AGRESYWNY wtedy zmieniamy to, co nam przeszkadza poprzez przemoc wobec innych. Postawa „Ja jestem ok, Ty nie jesteś ok”*. Przemoc niszczy nie tylko tych, których dotyka, ale również sprawców. Czują się ze sobą coraz gorzej. Niszczy ich poczucie winy, które próbują za wszelką cenę uciszyć. ULEGŁY wtedy tłumimy swoja reakcję, wycofujemy się z konfrontacji. Całą energię kierujemy przeciwko sobie. „Ja jestem nie ok. Ty jesteś ok”*. Kiedy długo to trwa zaczynamy chorować (począwszy od zwykłych przeziębień, poprzez choroby autoimmunologiczne, kończąc nawet na nowotworach) Chorują również nasze relacje. Stajemy się tykającą bombą, która w każdej chwili może wybuchnąć. Stajemy się nieczytelni dla innych. Trochę tak, jakby wyjechać w podróż bez mapy i znaków. Mapą i znakami jest okazywanie emocji. ASERTYWNY koncentrujemy się na zadaniu, bez naruszania praw innych osób, jak również bez uderzania w siebie „Ja jestem ok i Ty jesteś ok. Mamy tylko do rozwiązania problem.”* W większości przypadków ten sposób jest najbardziej produktywny zarówno dla nas, jak również dla naszych relacji. WRACAJĄC DO POZIOMU NASZYCH POTRZEB: bywają takie okresy w życiu, kiedy potrzeby WYŻSZEGO RZĘDU mamy w miarę zaspokojone, ale bywają też takie, kiedy długo musimy znosić frustrację. Jak sobie wtedy radzić? IŚĆ DROGĄ ŚRODKA. Co to znaczy? Dla złości nie jest dobre ani tłumienie, ani oddawanie się jej (krzyki, awantury, agresja). Wsłuchaj się w siebie. W swoje ciało. Zaproś złość. Otwórz się na nią. Powiedź swojej złości: „Widzę Cię”. Jeśli masz tendencję do impulsywnego zachowania wyobraź sobie przed oczyma wielki Znak STOP. Weź parę głębokich oddechów zanim zaczniesz działać. Hormony złości zalewają najstarszą część naszego mózgu tzw. mózg gadzi. Dlatego, kiedy złość osiągnie krytyczny poziom wyłącza nam się myślenie. Naszą rolą jest utrzymywać ją na takim poziomie, żeby nie doszło do zalania hormonami. Stąd znak STOP i oddychanie. Bądź w kontakcie ze swoja złością ale nie pozwól jej sobą zawładnąć. Jeśli nadal czujesz, że rośnie zrób sobie przerwę. Wyjdź na spacer. Pobiegaj. Uderz w coś lub odwrotnie: weź głęboki oddech, przypomnij sobie jakiś kojący obraz. Nie chodzi o to, żeby złość spacyfikować, ale aby nadać jej odpowiednie rozmiary. Zastanów się jaka Twoja potrzeba stoi za złością, spróbuj ją nazwać np.: „Po raz kolejny poczułam /em się zlekceważony/a. Aha potrzeba bycia ważnym/ą”. Czego potrzebujesz żeby ją zaspokoić? Możesz to zrobić sam/a czy jest Ci ktoś do tego potrzebny? Może ten ktoś nawet nie wie o Twojej potrzebie? Czego konkretnie potrzebujesz? Przeprosin? Wysłuchania? Jakiegoś innego działania. Wyobraź sobie, że dostajesz to, czego potrzebujesz. Jak się czujesz? Jeśli dobrze to znaczy, że trafnie rozpoznałeś/aś potrzebę. Czy możesz to dostać? Jeśli nie to dlaczego nie? A może nie teraz? A może od kogoś innego? A może DECYDUJESZ SIĘ nie zaspokajać jej w imię wyższych wartości. Jakich? np. CHCESZ MIEĆ ŚWIĘTY SPOKÓJ. Proszę bardzo. Jeśli robisz to ze świadomością ryzyka (otyłość, choroby, depresja) to ok. TO TWOJE ŻYCIE. To, że ja zachęcam Cię do podążania drogą środka, nie znaczy, że tamtędy masz iść. Sam/a decydujesz czy WYBIERASZ zachowanie asertywne, uległe czy agresywne i sam/a jesteś za ten wybór odpowiedzialna/y. Moją rolą jest poszerzyć Twój repertuar zachowań i wskazać Ci, która droga jest dla Ciebie najzdrowsza. Wybór i odpowiedzialność należą do Ciebie. Wbrew pozorom, nie zawsze asertywna droga jest najzdrowsza. W myśl jednej z najważniejszych zasad asertywności: sam wybierasz czy chcesz się tak zachować. Przykład? Do pociągu, którym jedziesz wsiada banda pijanych pseudokibiców. Najzdrowsze jest tu wybranie drogi uległości i przesiadka;) Ale to już temat na wpis o asertywności. UFFF dużo było dziś o złości. Mogłabym pisać i pisać. Jeszcze tylko dodam na koniec, że nie poruszyłam tu bardzo ważnego dla złości tematu jakim jest ODPOWIEDNIA KOMUNIKACJA. Będę jeszcze o tym pisać. Tymczasem możecie sobie doczytać w takich świetnych książkach traktujących o komunikacji jak: „Porozumienie bez przemocy”, „Mosty zamiast murów”, „Ja jestem ok, Ty jesteś ok”, „W co grają ludzie”, „Jak żyć w rodzinie i przetrwać”. Miłej lektury. * Berne E., W co grają ludzie? Psychologia stosunków międzyludzkich. PWN, Warszawa 1987 Teraz możesz też posłuchać tego wpisu. Zapraszam i zachęcam do prenumeraty. Odcinek 009 Akademia Emocji cz. 2 Katarzyna Kopczak dodano 9 czerwca 2017 Prenumerata: iTunes – Android – RRS Pobierz: pilk mp3 – (Czas trwania 18,37 – 17 MB) Facebook Droga/i czytelniku/czytelniczko, słuchaczko/słuchaczu, Po pierwsze dziękuję Ci, że przeczytałeś/aś ten wpis lub posłuchałaś/eś audycji. Po drugie bardzo jestem ciekawa, czy jest on dla Ciebie wartościowy. Czy przeczytałeś/aś, posłuchałaś/eś tu coś, o czym nie wiedziałeś/aś. Podziel się proszę swoimi wrażeniami w komentarzach. Po trzecie bardzo chcę poruszać tu tematy, które będą pomocne i ważne dla Ciebie. Z Twoim wsparciem i podpowiedziami, będzie to dla mnie zdecydowanie łatwiejsze. Potrzebuję Twoich komentarzy, opinii, pytań po to, by ta strona mógła się rozwijać. Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dobrego dnia. Lin do mojego kanału na You Tube. Zachęcam do prenumeraty (subskrypcji). Link do mojego Facebooka. Zapraszam do polubienia. Link do audycji (podcastu) w iTunes. Zachęcam do prenumeraty (subskrypcji).
zalewają nas emocje co to znaczy