Kamila Zielińska: "Łap te chwile ulotne jak ulotka" JUNIORZY 珞 Kocham ️ Monika Zet Michał Zieliński Keicam Iksńileiz #milosc Łapię chwile ulotne jak ulotka Motheratorka from motheratorka.pl. Filmu, który przywraca wiarę w polskie kino. Fokus] nie ufam nikomu, kocham tylko tych, co na to zasłużyli. Nie potrafiliśmy się zintegrować, odłączyliśmy się od grupy i spędziliśmy cały wieczór sami ze sobą. 13 views, 1 likes, 0 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Trwsport: Jeżeli lubicie mieć pod ręką swój smarfon aby łatwo i szybko uwiecznić chwile ulotne jak ulotka lub po prostu Chwile w wakacje z Patką były też cudowne, nocne spacery, przesiadywanie u niej czy u mnie, wygłupy, durne pomysły, melanż w moją 18stkę, nawet nie wiesz jak jestem Ci wdzięczna za to, że ze mną byłaś tego dnia i wiedz, że mimo tego co mówię top wiele dla mnie znaczysz, haha OBIECAŁAŚ, ŻE BĘDZIESZ TRZYMAĆ MI WŁOSY NAWET Chwile ulotne lyrics. [Fokus] Nie ufam nikomu. Kocham tylko tych co na to zasłużyli. Jeszcze nie szeleszczę kasą. Tak jak klasą z winyli. Więc nie przepuszczę żadnej chwili. Gdyż żyję na kreskę. W każdą chwilkę wbijam szpilkę. Paktofonika-chwile ulotne(z tekstem)by matex12lwzapraszam do odsluchania moich utworow : http://www.youtube.com/watch?v=K2Scgpn30CM&feature=youtu.be . [Fokus] Nie ufam nikomu Kocham tylko tych co na to zasłużyli Jeszcze nie szeleszczę kasą Tak jak klasą z winyli Więc nie przepuszczę żadnej chwili Gdyż żyję na kreskę W każdą chwilkę wbijam szpilkę Jak pineskę w deskę Życie jem jak Milkę Bowiem wiem że jestem lśnieniem I okamgnieniem Że będę wspomnieniem Za pozwoleniem, sprawdź to Zanim schowasz dzień pod powiekami Powiedz co z twoimi nie pozałatwianymi sprawami Czasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptorami Zachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjami Film na siatkówce zdobywa nagrodę Grammy Za brak porównania z celuloidami Momentami pomiędzy oddechami Życie fala mi tsunami Zalewa doznaniami i bodźcami Razem z chłopakami chodzimy po mieście Kilkanaście centymetrów ponad chodnikami Taktowani przez wat tysiąc dwieście Przygniatani problemami Ciągle na podeście Z mikrofonami w ciągłym manifeście Weźcie sprawdźcie to Bo to widać w każdym geście Jesteście, więc zauważcie to nareszcie Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek Odważcie się, zróbcie ten krok Podnieście wzrok Na razie, strzałka, mówił Fokusmok Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka /x2[Rahim] Chwile ulotne chwytam Jak sygnał satelita I ta różnica Nie krążę po orbitach Lecz twardo stąpam po chodnikach Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta Jest pewna dewiza którą znam Carpe diem Uznają ją ludzie, z którymi gram O tym wiem Z każdym dniem łapię chwile Ulotne jak motyle Na stałe Koduję we fragmentach bądź całe Zapamiętałem już ich bez liku Wszystkie mam w sobie Żadnej w pamiętniku Zaś w notatniku bądź w kalendarzyku Notuję zadania i termin wykonania Zgroza Gandzia zostawia ślady jak sanek płoza A pamięć zawodna jak prognoza To skleroza Poza tym istnieje sprawnych komórek doza Chwile przychodzą tam jak koza do woza Raz łapię chwile Te słodziutkie choć krótkie Innym razem te Bezpowrotne i ulotne Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka /x2[Magik] Życie nasze składa się z krótkich momentów Cudownych chwil czy przykrych incydentów Niczego nie przegapię Wszystkie je łapię Korzystam z talentu Przelewam go na papier Więc łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka Dbam, by chwile ulotne jak notka Nie uleciały jak ulotna plotka W niepamięć Każdy gest i każde zdanie Obrazy przed oczami Zawieszone jak na ścianie Te w ramie To jedno co na pewno zostanie Reszta przeminie jak znoszone ubranie Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień Nie masz co wspominać? Lepiej swe życie zmień Póki czas Nie czeka na nas Więc zaśpiewaj jeszcze raz Mamy po dwadzieścia lat Przed sobą cały świat Przed sobą cały życia szmat Więc jestem rad Z każdego poranka i wieczoru Dawno już dokonałem wyboru I jestem dyspozytorem własnych torów Spełniam się w muzyce hard core'u I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie Tak jak wspomnienie po pierwszej dziewczynie Jak czasy podstawówki Zbite butelki, ubite lufki Starte zelówki w podróży Polowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka /x2 Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka... Paktofonika wybiorczo… Życie jem jak Milkę bowiem wiem, że jestem lśnieniem I oka mgnieniem, że będę wspomnieniem Za pozwoleniem, sprawdź to Zanim schowasz dzień pod powiekami Powiedz co z Twoimi niepozałatwianymi sprawami Czasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptorami Zachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjami … Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek … Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka Chwile ulotne chwytam jak sygnał satelita I ta różnica - nie krążę po orbitach Lecz twardo stąpam po chodnikach Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta Jest pewna dewiza, którą znam: Carpe diem Ma pamięć zawodna jak prognoza, to skleroza Poza tym istnieje sprawnych komórek doza Chwile przychodzą tam jak koza do woza Raz łapię chwile - te słodziutkie choć krótkie Innym razem te bezpowrotne i ulotne... Tak, te bezpowrotne i ulotne. Sprawdź to! …. Wybralismy sie wczoraj z starszym M na szybkie zakupy warzywno-owocowe. Na dzielni mamy taki warzywniak pelen pachnacych swiezych warzyw i owocow, potocznie przez nas zwany - "U Chinczyka". Male M tez sie chcialo zabrac, ale poleciala do kolezanki wiec ostatecznie na zakupy sie z nami nie zabrala. U Chinczyka zawsze mozna znalezc cos dobrego. I tym razem na stolikach pietrzyly sie dorodne jagody, truskawki, czeresnie. Pomocna pani przesypala nam jagody z pudelka do torebki. Chwycilismy tez wielka pake truskawek i udalismy sie w kierunku uwielbianych przez dzieci arbuzow. Rzucilismy okiem na jablka i poszlismy zaplacic. W tym momencie do sklepu wjechal rozpedzony samochod taranujac stoliki z jagodami, truskawkami i jablkami. Starsza pani, ktora chyba pomylila pedal gazu z hamulcem. Musze przyznac, ze nie mam pojecia jak ona to zrobila tym bardziej, ze warzywniak jest otoczony parkingami. Jakims sposobem przejechala przez boczne wyjscie i nie tylko zdemolowala czesc sklepu, ale i uderzyla w pania od jagod. Zatrzymala sie i wyskoczyla z auta niczym korek z szampana. Panicznie zaczela zbierac jablka z ziemi. Po chwili chyba sie jednak zorientowala, ze zrobila komus krzywde, bo upadla kolo lezacej kobiety na ziemi i zaczela plakac i przerazliwie sie trzesc. Niektorzy ludzie stali bez ruchu, zdziwieni, inni dzwonili po pogotowie, jeszcze inni skupili sie wokol lezacej na ziemi. M spojrzal na mnie i spokojnie powiedzial: - Mamo stalismy tam jakies 3 minuty temu. No tak…. Moglismy tez tam lezec na ziemi i z trudem lapac powietrze. Moglismy ale to nie my tam lezelismy. Minuta w te czy wewte ma czasem kolosalne znaczenie. Wypadek…Przypadek… Rozne scenariusze pisze zycie. Mam nadzieje, ze pani od jagod ma sie dobrze. Dzis do pracy jechalam jak zwykle w systemie zmianowym autobus, pociag, autobus i sluchalam Safari Piotrka Ziola. Wystylizowany na wspolczesnego Jamesa Deana uwodzi glosem jak aksamit i jest jak oklad na skolatane serce. Autorem tekstu jest Kamil Durski z Lilly Hates Roses i wyszlo mu to zjawiskowo. Lubie bardzo nasze krajowe artystycznie uzdolnione dzieciaki. Spotkajmy się na schodach w holu tuż przy drzwiach Jak dachowce wiosna gdy oknami wpada maj Stertą klątw odczaruj bym nie pamiętał nic W kieszeni trzymaj jeszcze kilka chwil Choć w ustach mam safari to dłonie wciąż mi drżą I mimo huraganu czekam na cieplejszy front Stertą klątw odczaruj bym nie pamiętał nic A ja jak szpieg się schowam by przy tobie być Ratuj mnie z pożarów i wyławiaj z rzek Zostań tu, mów o wszystkim o czym chcesz Nim dosięgnie nas stado dzikich lwów Nim dopadnie cię jeden gorszych snów Połóżmy się na dachu rozmawiajmy cała noc O kometach i serialach, że uciekniemy stąd Stertą klątw odczaruj bym nie pamiętał nic Do ostatniego z tchnień chcę przy tobie być Ratuj mnie z pożarów i wyławiaj z rzek Zostań tu, mów o wszystkim o czym chcesz Nim dosięgnie nas stado dzikich lwów Nim dopadnie cię jeden gorszych snów Połóżmy się na dachu rozmawiajmy cała noc na na na na absolutne tak…. Milego dnia. Chwile ulotne Lyrics[Zwrotka 1]Nie ufam nikomuKocham tylko tych, co na to zasłużyliWięc nie przepuszczęŻadnej chwili, żadnej chwiliI wiem, że jestem lśnieniemI oka mgnieniemŻe będę wspomnieniemI w ciągłym manifeścieTo widać w każdym geścieWięc zauważcie to nareszcie[Refren]Łapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapię jak fotka[Zwrotka 2]Zanim schowasz dzień pod powiekamiPowiedz co z twoimi niepozałatwianymi sprawamiChwilę wciąż chwyta jak sygnał satelitaI ta różnica, nie krążę po orbitachŁapię chwile słodziutkie choć krótkieBezpowrotne i ulotne[Refren]Łapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapię jak fotka[Zwrotka 3]Pomiędzy oddechamiŻycie zalewa doznaniami i bodźcamiI kilkanaście centymetrówPonad chodnikamiW niepamięć, każdy gest i każde zdanie20 lat minęło jak jeden dzieńPrzed sobą cały świat, cały życia szmatPolowania, chwile się nie dłuży, się nie nuży[Refren]Łapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapię jak fotkaŁapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapię jak fotka Dziwne uczucie smutku błąka się gdzieś w pobliżu. Czemu przyszło? Nie wiem, kiepsko się czuje i głowa mnie boli. Nie, to nie od alkoholu. Kolega zdał i mieliśmy palić blanty, ale wkroczył brak organizacji i ochoty na cokolwiek. Wspomniane wcześniej alko dalej leży spokojnie na 'melinie'. Wczoraj skończyło się na kilku papierosach. Powietrze grało odcieniami szarości,a ja mam granatowy lakier...znowu nie pasuje. Układanka zaczyna się rozpadać. Ciekawe czy kiedyś poskładam te cholerne puzzle. Zawsze brakuje jakiegoś elementu, a zwykle nawet kilku. Może ktoś je znajdzie i odda. 'Mam jedną pierdolną schizofrenięZaburzenia emocjonalneProszę, puść to na anteniePowiem Ci, że to faktPowiesz mi, że to obciachPierdolę CięI tak rozejdziesz się po łokciach'Jutro ostatni hl. Czuje jakąś pieprzoną nostalgie. Tyle się zdarzyło przez ostatnie dwa miesiące i co będzie jeśli to wszystko nabierze starej formy. Nie widzę żadnej drogi. Iść w stronę światła ?'Wyprzedza świat realnyNawiedza wirtualnySystem binarnyMateriał łatwopalnyDa przepływ momentalnyEnergii cios werbalny' Chwile ulotne Lyrics[Zwrotka 1: Fokus]Nie ufam nikomu, kocham tylko tych, co na to zasłużyliJeszcze nie szeleszczę kasą tak jak klasą z winyliWięc nie przepuszczę żadnej chwili, gdyż żyję na kreskęW każdą chwilkę wbijam szpilkę jak pineskę w deskęŻycie jem jak Milkę, bowiem wiem, że jestem lśnieniemI oka mgnieniem, że będę wspomnieniemZa pozwoleniem, sprawdź toZanim schowasz dzień pod powiekamiPowiedz, co z twoimi niepozałatwianymi sprawamiCzasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptoramiZachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjamiFilm na siatkówce zdobywa nagrodę GrammyZa brak porównania z celuloidami, momentamiPomiędzy oddechami, życie falami tsunamiZalewa doznaniami i bodźcamiRazem z chłopakami chodzimy po mieścieKilkanaście centymetrów ponad chodnikamiTaktowani przez dwa 1200Przygniatani problemami, ciągle na podeścieZ mikrofonami w ciągłym manifeścieWeźcie sprawdźcie to, bo to widać w każdym geścieJesteście, więc zauważcie to nareszcieOdbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunekCieszcie się i obierzcie na jutro kierunekOdważcie się, zróbcie ten krok, podnieście wzrokNa razie, strzałka, mówił Fokusmok[Refren: Rahim & Magik]Łapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapią jak fotkaŁapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapią jak fotka[Zwrotka 2: Rahim]Chwile ulotne chwytam jak sygnał satelitaI ta różnica nie krążę po orbitachLecz twardo stąpam po chodnikachChcę żyć aktywnie, nim wyciągnę kopytaJest pewna dewiza którą znam – carpe diemUznają ją ludzie, z którymi gram – o tym wiemZ każdym dniem łapię chwile ulotne jak motyleNa stałe koduję we fragmentach bądź całeZapamiętałem już ich bez likuWszystkie mam w sobie, żadnej w pamiętnikuZaś w notatniku, bądź w kalendarzykuNotuję zadania i termin wykonania, zgrozaGandzia zostawia ślady jak sanek płozaMa pamięć zawodna jak prognoza – to sklerozaPoza tym istnieje sprawnych komórek dozaChwile przychodzą tam jak koza do wozaRaz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkieInnym razem te bezpowrotne i ulotne(Tak, te... Tak, te)Bezpowrotne i ulotne, sprawdź to[Refren: Rahim & Magik]Łapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapią jak fotkaŁapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapią jak fotka[Zwrotka 3: Magik]Życie-życie-życie nasze składa się z krótkich momentówCudownych chwil czy przykrych incydentówNiczego nie przegapię, wszystkie je łapięKorzystam z talentu, przelewam go na papierWięc łapię chwile ulotne jak ulotkaUlotne chwile łapię jak fotkaDbam, by chwile ulotne jak notkaNie uleciały jak ulotna plotkaW niepamięć, każdy gest i każde zdanieObrazy przed oczami zawieszone jak na ścianieTe w ramie to jedno, co na pewno zostanieReszta przeminie jak znoszone ubranieDwadzieścia lat minęło jak jeden dzieńNie masz co wspominać? Lepiej swe życie zmieńPóki czas... nie czeka na nasWięc zaśpiewaj jeszcze razMamy po dwadzieścia lat, przed sobą cały światPrzed sobą cały życia szmatWięc jestem rad (Rad) z każdego poranka i wieczoruDawno już dokonałem wyboruI jestem dyspozytorem własnych torówSpełniam się w muzyce hardcore'uI wiem, że wspomnienie nigdy nie zginieTak jak wspomnienie po pierwszej dziewczynieJak czasy podstawówki, zbite butelki, ubite lufkiStarte zelówki w podróżyPolowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży

chwile ulotne jak ulotka tekst